Tragedia w kopalni Pniówek. Zginął młody górnik

Magdalena Kulej
28.03.2019 09:04
Tragedia w kopalni Pniówek. Zginął młody górnik
fot. MARCIN TOMALKA/East News

33-letni górnik zginął w środę w wyniku wypadku, do którego doszło w kopalni Pniówek na Śląsku. Informację o tragedii podała Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW), do której należy ten zakład.

– Do wypadku doszło podczas prac likwidacyjnych w rejonie ściany wydobywczej około 900 metrów pod ziemią – powiedziała w rozmowie z PAP rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer. Według niepotwierdzonych informacji pracownik został poszkodowany w wyniku działania jednego z podziemnych urządzeń – obudowy zmechanizowanej. 

– Krótko po wypadku pracownik żył, był przytomny. Lekarz przejął go w trakcie transportu jeszcze na dole. Po dotarciu do punktu medycznego na powierzchni do pomocy dołączył lekarz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego – górnik miał być transportowany śmigłowcem do Katowic. Tam stan poszkodowanego się pogorszył, lekarze zaczęli prowadzić reanimację, niestety pracownik zmarł – powiedziała Jabłońska-Bajer.

Szczegółowe okoliczności wypadku są wciąż badane.

Kolejna tragedia w kopalni

Zmarły w środę mężczyzna pracował w kopalni Pniówek od 10 lat. To ósma w tym roku śmiertelna ofiara pracy w polskim przemyśle wydobywczym.

Najtragiczniejszym ubiegłorocznym wypadkiem górniczym było majowe tąpnięcie w kopalni Zofiówka, gdzie zginęło pięciu górników. Później, 20 grudnia, roku w czeskiej kopalni CSM Stonawa wybuch metanu zabił 13 górników, wśród nich 12 Polaków.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP