Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Sławomir Neumann w Radiu ZET: Od niedzieli myślę, co zrobić, żeby było mniej agresji. Także u siebie

21.01.2019 10:24
xxx wiadomosci

– Testamentem Pawła Adamowicza i Gdańska jest to, żeby był jeden kandydat i żeby wyborów nie było – mówi w programie „Gość Radia ZET” Sławomir Neumann o zbliżających się wyborach na prezydenta Gdańska, w których ma zostać wybrany następca tragicznie zmarłego Pawła Adamowicza. Przewodniczący klubu parlamentarnego PO-KO zapowiada: „Będę zachęcał wszystkie środowiska polityczne, żeby wycofały się z wyborów. Żeby były tylko i wyłącznie formalnością”.

Sławomir Neumann w Radiu ZET: Od niedzieli myślę, co zrobić, żeby było mniej agresji. Także u siebie fot. RadioZET

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Sławomir Neumann wyraził na antenie Radia ZET nadzieję, że wybory w Gdańsku będą tylko potwierdzeniem faktu. Zadeklarował, że jego ugrupowanie jest gotowe podjąć rozmowy z p.o. prezydenta Gdańska, Aleksandrą Dulkiewicz. – Jeśli będzie chciała, będziemy z nią rozmawiać. Wydaje się oczywistym następcą tego, co Paweł Adamowicz zostawił w Gdańsku. Tej myśli, którą w Gdańsku rządził – mówi polityk Platformy Obywatelskiej.

Przewodniczący klubu PO-KO skomentował poparcie jego partii w pierwszej turze gdańskich wyborów samorządowych dla Jarosława Wałęsy, a nie Pawła Adamowicza: „To, że PO w pierwszej turze wystawiła kogoś innego, to była przyczyna, a nie skutek. Wystawiliśmy równolegle innego kandydata. Nie byliśmy jednak nigdy przeciwko sobie, a zawsze obok siebie” – zapewnia Neumann. Zaprzecza, że między Platformą a Pawłem Adamowiczem były spory: „Wspierał nas w kampanii do samorządu wojewódzkiego. Wspierał nasze listy, my wsparliśmy go od razu w drugiej turze. Tylko ktoś, kto nie zna Gdańska i Pomorza, może myśleć, że był spór w rodzinie” – uważa gość Beaty Lubeckiej.

„Rodzina Pawła Adamowicza chciała pogrzebu z przyjaciółmi, bez elementów państwowych” – zapewnia Sławomir Neumann zapytany, dlaczego prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki na uroczystościach pogrzebowych Pawła Adamowicza w Bazylice Mariackiej siedzieli w 5. rzędzie. „Chcieli przyjechać i oddać ostatni hołd Pawłowi Adamowiczowi, przyjechali. Rozumiem, że akceptowali takie rozwiązanie” – mówi w programie „Gość Radia ZET”, dodając, że „nikt nikomu nie zabrania pożegnać kogoś w trakcie mszy pogrzebowej”. 

Sławomir Neumann dostrzega też problem mowy nienawiści w publicznej debacie. „Od niedzieli myślę, co zrobić, żeby było mniej agresji. Także u siebie. Jeśli każdy z nas cofnie się o pół kroku albo o krok, już będzie lepiej. Pod warunkiem, że będzie to szczere” – twierdzi przewodniczący klubu PO-KO. Skomentował też apel premiera Mateusza Morawieckiego o pojednanie i zgodę. „Mam nadzieję, że premier poza tym apelem zrobi jakikolwiek ruch i gest. Na razie nie widzę żadnych gestów poza apelem” – twierdzi w Radiu ZET. Dodaje: „Po tej zapowiedzi będziemy wszyscy czekać, co zrobi premier. Ma parę rzeczy do zrobienia sam u siebie. Na razie przyjmuję to za dobrą intencję”.

Sławomir Neumann skomentował też słowa Grzegorza Schetyny. Lider PO po uroczystościach pogrzebowych Pawła Adamowicza powiedział mediom, że słowa o. Ludwika Wiśniewskiego o „skończeniu z nienawistnym językiem, pogardą i nienawistnym językiem” było skierowane „do tych, którzy spowodowali tę sytuację”. Jak mówi Neumann: „Powiedział to, co czuł w tej chwili, wychodząc z kościoła z pogrzebu swojego przyjaciela, który zginął przez nienawiść. Bo to jest prawda. Nie odkładajmy tego od momentu i od miejsca. Nie mówmy, że to było powiedziane w jakiejś innej przestrzeni. To było powiedziane na pogrzebie Pawła Adamowicza, którego nienawiść zabiła”.

RadioZET.pl/BM

Oceń