Miał zawał, ale uciekł z karetki. Rano znaleziono jego ciało

Redakcja
28.03.2018 15:27
Karetka
fot. Wikimedia.Commons

Śledczy pracują nad ustaleniem przyczyn i okoliczności śmierci 57-latka po zawale, który uciekł z karetki pogotowia. Po kilku godzinach znaleziono go martwego.

Sytuacja miała miejsce w nocy z wtorku na środę w Ciepłowodach niedaleko Ząbkowic Śląskich (woj. dolnośląskie). Ok. godz. 3 dyspozytor pogotowia otrzymał wezwanie do jednego z domów w miejscowości. Rodzina 57-latka, do którego wzywano pomoc medyczną, poinformowała, że mężczyzna może właśnie przechodzić zawał. Przypuszczenie te okazały się prawdziwe. 

— Życie 57-latka było zagrożone, dlatego ratownicy próbowali przekonać go do przewiezienia do szpitala — powiedział w rozmowie z „Wirtualną Polską” st. asp. Ilona Golec z policji w Ząbkowicach Śląskich.

Zobacz także

Już w ambulansie chory stwierdził, że nie potrzebuje pomocy lekarskiej. Według relacji załogi pojazdu był agresywny, przepychał się i krzyczał. W końcu wyswobodził się z rąk sanitariuszy i uciekł z samochodu.

Medycy natychmiast zaalarmowali policję, która przez całą noc przeszukiwała teren w poszukiwaniu 57-latka. Jego ciało odnaleziono w końcu o godzinie 9 rano, kilka kilometrów od miejsca, w którym znajdowała się karetka w momencie, gdy z niej wyskakiwał. Teraz śledczy pracują nad ustalaniem dokładnych okoliczności oraz przyczyn śmierci niesubordynowanego pacjenta.

RadioZET.pl/wp.pl/MP