W mieszkaniu leżały zwłoki 25-latka. Mogły go zabić dopalacze

Redakcja
01.08.2018 14:40
Dopalacze
fot. PAP

Niewykluczone, że jedną z ofiar dopalaczy jest 25-letni mężczyzna, którego zwłoki znaleziono we wtorek w mieszkaniu w centrum Łodzi. Okoliczności jego śmierci wyjaśnia prokuratura i policja.

W związku z prawdopodobnymi śmiertelnymi zatruciami dopalaczami w woj. łódzkim zatrzymano w sumie osiem osób – dwie w Łodzi i sześć w Bełchatowie.

W ostatnim tygodniu na terenie woj. łódzkiego zmarło osiem osób w wieku od 19 do 40 lat. Prawdopodobną przyczyną ich śmierci było zatrucie dopalaczami. Cztery z nich zmarły w Bełchatowie, a cztery koleje w Łodzi.

Zagłosuj

Czy narkotyki powinny być legalne?

Liczba głosów:

Jedną z ofiar niebezpiecznych substancji jest prawdopodobnie 25-latek, którego ciało znaleziono we wtorek wieczorem w jednym z mieszkań w centrum Łodzi.

- Zwłoki mężczyzny odnalazła jego partnerka. Podczas przeprowadzonych oględzin ustalono, że zgon mógł nastąpić przed kilkudziesięcioma godzinami. Mężczyzna trzymał w ręku szklaną rurkę ze śladową ilością, najprawdopodobniej wcześniej palonej substancji. W pobliżu zwłok znaleziono trzy foliowe torebki tzw. dilerki, w dwóch z nich znajdowała się sproszkowana substancja, która będzie przedmiotem szczegółowych badań - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Prokurator dodał, że w środę odbędzie się sekcja zwłok mężczyzny. Planowane jest przeprowadzenie szczegółowych badań toksykologicznych.

Wcześniej w Łodzi prawdopodobnie z powodu zatrucia dopalaczami zmarły m.in. dwie kobiety - 30- i 21-latka.

Zobacz też:

RadioZET/pap/maal