Śmiertelnie dźgnięty 36-latek na wózku. Policja szuka sprawców

Piotr Drabik
07.07.2018 16:33
Słupsk. Nie żyje 36-latek dźgnięty podczas rozboju
fot. PublicDomainPictures/Pixabay

Poruszający się na wózku inwalidzkim 36-letni mieszkaniec Słupska został śmiertelnie dźgnięty ostrym narzędziem. Mężczyzna był wcześniej znany policji. Śledczy szukają sprawców rozboju i prosi o pomoc w ich odnalezieniu.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Jak poinformował "Głos Pomorza", do napaści na 36-latka doszło 19 czerwca, ale policja postanowiła dopiero teraz podać szczegóły sprawy. Około godziny 4-5 nad ranem w okolicach al. Sienkiewicza w Słupsku Sebastian S. poruszający się na wózku inwalidzkim został zraniony ostrym narzędziem (śledczy ustalają wciąż, czy był to nóż).

Zobacz także

36-latek dopiero po dwóch dniach sam zgłosił się do szpitala i od razu trafił na stół operacyjny. Lekarze po odkryciu na ciele mężczyzny rany ciętej poinformowali policjantów. Funkcjonariuszom udało się przesłuchać Sebastiana S., ale śledczy nie ujawniają jego zeznań. Rannego 36-latka nie udało się uratować.

Policja prosi o pomoc

- Prowadzimy postępowanie pod nadzorem prokuratury w tej sprawie pod kątem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem była śmierć - powiedział kom. Robert Czerwiński, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Słupsku, cytowany przez "Głos Pomorza".

Zobacz także

Sprawcom napaści, po której zmarł 36-latek, może grozić nawet dożywotnie pozbawienia wolności.

Dodał, że została już zlecona sekcja zwłok Sebastiana S. Śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza rozboju, w tym porachunków. - Apelujemy do wszystkich, którzy widzieli lub mają wiedzę na temat tego zajścia o kontakt. Zapewniamy oczywiście dyskrecję i anonimowość - podkreśla Czerwiński.

Zobacz także

RadioZET.pl/Głos Pomorza/PTD