Zamknij

Awantura w Biedronce. 34-latek wyciągnął nóż. Sprawę bada policja

03.04.2021 18:45
awantura w biedronce w słupsku
fot. Shutterstock

Awantura w supermarkecie Biedronka w Słupsku. Ochrona musiała użyć gazu wobec jednego z agresywnych klientów. Jak informuje policja, 34-letni mężczyzna miał wyciągnąć nóż i wygrażać się obsłudze sklepu.

Słupsk. Do zdarzenia doszło w piątek 2 kwietnia w supermarkecie Biedronka przy ul. 11 Listopada. Jak relacjonują świadkowie, jeden z klientów zachowywał się agresywnie, a w trakcie przepychanek miał nawet wyciągnąć nóż.

- Policjanci wstępnie ustalili, że doszło do szarpaniny między 34-latkiem a obsługą sklepu - informuje w rozmowie z portalem "naszemiasto.pl" sierż. sztab. Monika Sadurska, rzecznik KMP Słupsk. - W trakcie tej szarpaniny, mężczyzna prawdopodobnie wyciągnął nóż. Na tę chwilę nie mamy potwierdzenia, żeby tym nożem komuś groził. Policjanci ustalają pozostałe okoliczności zajścia sklepowego, od których uzależnione są dalsze decyzje w sprawie.

Szarpanina w Biedronce w Słupsku. 34-latek wyciągnął nóż

Jak się okazało, ochrona sklepu rozpoznała 34-letniego mężczyznę. Miał on mieć na swoim koncie liczne kradzieże w tutejszym supermarkecie. Jak podaje "naszemiasto.pl", podczas próby zatrzymania 34-latek wyciągnął nóż, a jego ostrze skierować w stronę ochroniarza. Ten obezwładnił go przy pomocy gazu żelowego i finalnie zaprowadził do pomieszczenia socjalnego i wezwał policję.

Policjanci ustalają dokładne okoliczności zdarzenia. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów w tej sprawie.

RadioZET.pl/ naszemiasto.pl/ wyborcza.pl