Zamknij

Śmierć Bartka z Lubina. Jest zawiadomienie do prokuratury. "Zaginęły płyty z przesłuchań"

PAP
27.08.2021 13:00
Śmierć Bartosza S. w Lubinie
fot. YouTube (screen)

Policja mataczy w sprawie śmierci Bartosza S. - uważają obrońcy rodziny zmarłego. W piątek zawiadomili prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy. Ich zdaniem policjanci mieli dopuścić się niszczenia dowodów i poświadczenia nieprawdy.

Śmierć Bartosza S. wstrząsnęła mieszkańcami Lubina (woj. dolnośląskie). Mężczyzna zmarł 6 sierpnia po tym, jak w jego sprawie interweniowała policja. Na filmach nagranych przez świadków zdarzenia widać, jak funkcjonariusze dociskają Bartosza S. do ziemi oraz próbowali mu pomóc, jak mężczyzna stracił przytomność.

Pierwsza sekcja zwłok nie ustaliła przyczyny zgonu. Na zlecenie rodziny wykonano za granicą drugą sekcję zwłok Bartosza S. Jej wyniki mają być znane w najbliższych dniach. Policja utrzymuje, że w chwili, kiedy funkcjonariusze przekazywali 34-latka pod opiekę ratowników medycznych, zachowane były jego funkcje życiowe.

Śmierć Bartka z Lubina. Jest zawiadomienie do prokuratury

Na wniosek rodziny decyzją Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu śledztwo w sprawie śmierci mężczyzny zostało przeniesione z prokuratury Okręgowej w Legnicy do Prokuratury Okręgowej w Łodzi. W piątek pełnomocnik rodziny radca prawny dr Wojciech Kasprzyk powiedział PAP, że złożył w łódzkiej prokuraturze zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw mataczenia oraz niszczenia lub ukrywania dowodów.

- Zaginęły płyty z przesłuchań i protokoły. Świadek twierdzi, że był już przesłuchiwany, a nie ma śladu w tej kwestii w aktach sprawy. Policjanci udostępniali sobie notatki służbowe, co też jest mataczeniem. Drugi z pełnomocników rodziny mecenas Radosz Pawlikowski złożył też zawiadomienie o podejrzeniu, że policjantka zeznała nieprawdę - powiedział Kasprzyk.

RadioZET.pl/PAP - Roman Skiba