Zamknij

Rodzina Bartka z Lubina chce sekcji zwłok za granicą. "Nie mamy zaufania do polskich instytucji"

16.08.2021 13:42
Lubin
fot. PAP

Rodzina Bartka z Lubina, który 6 sierpnia zmarł po interwencji policyjnej, domaga się przeprowadzenia kolejnej sekcji zwłok, ale tym razem za granicą. Jak podkreślił w rozmowie z Radiem ZET jeden z pełnomocników bliskich 34-latka, jest to wyraz braku zaufania do polskich instytucji. Wiadomo też, kiedy prokuratura w Łodzi - która przejęła śledztwo - wyda rodzinie akta sprawy. 

Śmierć Bartka z Lubina. Jak dowiedziała się reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, rodzina zmarłego będzie wnioskować o przeprowadzenie ponownej  sekcji zwłok, ale tym razem za granicą.

Śmierć Bartka z Lubina. Rodzina chce ponownej sekcji zwłok, ale za granicą

- Nie mamy zaufania do polskich instytucji - tłumaczył w rozmowie z dziennikarką mec. Wojciech Kasprzyk, jeden z pełnomocników rodziny. - Chcemy, żeby to zrobił ktoś całkowicie z zewnątrz, obiektywny. Uważamy, że taką sekcję zwłok mogą wykonać zagraniczne instytucje - powiedział. 

Z kolei we wtorek Prokuratura Okręgowa w Łodzi, która przejęła to śledztwo, ma udostępnić bliskim Bartka akta sprawy oraz wstępne wyniki pierwszej sekcji, która nie dała odpowiedzi na pytanie o dokładną przyczynę zgonu mężczyzny.

- Aktualnie zapoznajemy się z dotychczas zebranymi materiałami sprawy, skrupulatnie je analizujemy, staramy się jak najszybciej zaplanować niezbędne czynności i przystąpić do ich realizacji – poinformował jeszcze w piątek w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Wcześniej biegli z Wrocławia twierdzili, że sekcja zwłok nie wykazała obrażeń, które byłyby bezpośrednią przyczyną zgonu 34-latka. Prokuratura zaprzeczała też, żeby na ciele były ślady po duszeniu mężczyzny. Z kolei Prokuratura Rejonowa w Lubinie, która jako pierwsza zajmowała się sprawą, odmawiała komentarza. 

Lubin. 34-letni Bartek zmarł po interwencji policji. Zamieszki w mieście

Film z interwencji policji, która miała miejsce 6 sierpnia na ul. Traugutta w Lubinie, trafił do internetu. Na kilkuminutowym nagraniu widać, jak policjanci próbują obezwładnić mężczyznę, m.in. przyciskając go do ziemi. Mężczyzna próbuje się wyrywać, krzyczy i wzywa pomocy. W pewnym momencie 34-latek traci przytomność. Widać wówczas, jak funkcjonariusze starają się go ocucić, poklepując po twarzy.

Dwa dni po śmierci Bartka przed budynkiem Komendy Powiatowej Policji w Lubinie zorganizowano manifestację, która przerodziła się w zamieszki. Protestujący rzucali w policjantów oraz budynek kamieniami, butelkami i koktajlami Mołotowa, kierowali również okrzyki "mordercy". Z kolei mundurowi użyli wobec zgromadzonych gazu łzawiącego i armatek wodnych.

Policja zatrzymała 57 osób. 49 z nich usłyszało zarzuty o zniszczenie mienia oraz udział w nielegalnym zgromadzeniu. Z kolei ośmiorgu - zdaniem policji najbardziej agresywnym - przedstawiono zarzut czynnej napaści na funkcjonariuszy policji. Zastosowano wobec nich 2- lub 3-miesięczny areszt.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/GW/Twitter/PAP (B. Pawlak, A. Tomczyńska)