Nowe fakty ws. śmierci Stachowiaka. Fakt: To mogła być policyjna zemsta

Redakcja
10.05.2018 19:10
Igor Stachowiak
fot. East News

Nowe fakty w sprawie śmierci Igora Stachowiaka. Jak ujawnili dziennikarze „Faktu”, mężczyzna trzy lata przed śmiercią został dotkliwie pobity przez policjanta Adama W. Mundurowemu, który raził paralizatorem Stachowiaka, groziło wyrzucenie z policji.

Chcesz śledzić takie informacje? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

„Fakt” dotarł do jednego ze znajomych Igora Stachowiaka. Mężczyzna w rozmowie z dziennikarzami zdradził, że Adam W. chciał się zemścić na Stachowiaku. Do ich pierwszego wspólnego spotkania doszło w 2013 roku na stacji benzynowej. Stachowiak, wracając z imprezy, wszedł do sklepu stacji i zachowywał się agresywnie wobec kasjera. Na miejscu pojawił się W. oraz drugi funkcjonariusz.

Stachowiak twierdził, że po przewiezieniu na komisariat Wrocław-Grabiszynek został dotkliwie pobity. Obdukcja wykonana przez lekarza medycyny sądowej potwierdziła, że mężczyzna był podduszany, uderzany głową o ścianę i rażony prądem. 

Śmierć Igora Stachowiaka. NOWE FAKTY 

Igor Stachowiak postanowił złożyć skargę na funkcjonariuszy — w tym Adama W. Jak podaje „Fakt”, po kilku miesiącach sprawa została umorzona, a Adam W. w czerwcu 2016 roku przeszedł z policji do żandarmerii wojskowej. 

Zobacz także

Igor Stachowiak zmarł w maju ubiegłego roku na komisariacie Wrocław Stare Miasto, wcześniej kilkakrotnie był rażony paralizatorem.

Przeciwko policjantowi używającemu paralizatora komendant miejski policji we Wrocławiu wszczął postępowanie dyscyplinarne, a następnie zawiesił go w czynnościach służbowych na trzy miesiące. 12 września ub.r. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu przedstawiła czterem policjantom zarzuty przekroczenia uprawnień oraz znęcania się fizycznego i psychicznego nad Igorem Stachowiakiem.

W toku śledztwa przesłuchano kilkudziesięciu świadków, powołano biegłych lekarzy medycyny sądowej, biegłych z zakresu fonoskopii, biologii, toksykologii, genetyki, informatyki, daktyloskopii oraz z dziedziny taktyki i techniki interwencji. Zabezpieczono także dokumenty oraz nagrania z monitoringu i telefonów komórkowych. Na potrzeby śledztwa przeprowadzono także eksperyment procesowy.

RadioZET.pl/Fakt/PAP/DG