Przyjaciel mówi o problemach Leszka Millera juniora. „Dlaczego nie zadzwoniłeś...”

Dominik Gołdyn
31.08.2018 08:41
Leszek Miller junior
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

– Mój syn rozmawiał z nim w czwartek czy piątek i nic nie wskazywało na to, aby coś złego się działo – mówi w rozmowie z „Super Expressem” przyjaciel Leszka Millera juniora. Syn byłego premiera i lidera SLD najprawdopodobniej popełnił samobójstwo. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Piotr Majchrzak poznał syna Leszka Millera na jednej z imprez studenckich. Zostali przyjaciółmi, jeździli na wspólne wakacje, utrzymywali rodzinne kontakty. – To, co się stało, jest dla mnie wielce niezrozumiałe. Ostatni raz widziałem się z Leszkiem kilka tygodni temu z uwagi na wakacje – mówi w rozmowie z „SE”. 

– Nie mogłem tamtej nocy z soboty na niedzielę spać i nie wiedziałem dlaczego… A wtedy coś się działo... – wspomina. – Dlaczego nie zadzwoniłeś, pomógłbym ci Leszku... – dodaje ze łzami w oczach.

Jak dowiedział się „Fakt”, w rodzinie syna byłego premiera i lidera SLD od dawna źle się działo. Leszek Miller junior miał cierpieć na depresję. – Nie wiem, czy Leszek miał depresję, ale pewnie jakaś jej forma była u niego. Spędzaliśmy mnóstwo czasu ze sobą i jestem w ogromnym szoku, nie mogę zrozumieć, że Leszek nie wziął telefonu, nie zadzwonił do mnie... – mówi Piotr Majchrzak.

Przyjaciel Leszka Millera juniora przyznaje, że ten nie miał w życiu łatwo. Bardzo przeżywał utrudniony kontakt z córką. – Wydaje mi się, że żałował, iż tak to się wszystko potoczyło w jego życiu osobistym – podsumowuje. 

Leszek Miller nie żyje 

Ciało Leszka Millera juniora znalazła w godzinach przedpołudniowych w jednym z pomieszczeń domu, który zajmował, jego partnerka. – To było najgorsze, co mnie w życiu spotkało. Zastać tak osobę, którą się kocha – powiedziała. 

W poniedziałek Prokuratura Rejonowa w Piasecznie wszczęła śledztwo z art. 151 kk. w kierunku „doprowadzenia Leszka M. namową lub przez udzielenie pomocy do targnięcia się na własne życie”. Jest to kwalifikacja robocza śledztwa przyjmowana w przypadku „tego typu zdarzeń”.

Leszek Miller junior, syn byłego premiera Leszka Millera miał 48 lat. Był absolwentem warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej. Po ukończeniu studiów zajął się prowadzeniem interesów, współpracował m.in. z rajdowcem Sobiesławem Zasadą. Leszek Miller junior pracował także w spółkach skarbu państwa.

RadioZET.pl/Super Express/DG