Pierwsze zatrzymanie ws. śmierci Magdaleny Żuk? Jest odpowiedź prokuratury

Redakcja
27.06.2017 15:35
Magda Żuk
fot. Facebook

W poniedziałek na jednym z polskich lotnisk miało dojść do zatrzymania osoby powiązanej ze śmiercią Magdaleny Żuk. Informacji tej nie potwierdza jednak prokuratura.

Zobacz także

Informację tę podała Wirtualna Polska powołując się na ustalenia biura detektywistycznego "Lampart". Detektywi w połowie maja przekazali śledczym dużą liczbę materiałów, wśród nich listę 72 nazwisk osób, które w mniej lub bardziej bezpośredni sposób miały być powiązane ze śmiercią Polki. Zdaniem pracowników biura, śmierć Magdaleny Żuk może mieć związek z procederem handlu kobietami.

Do zatrzymania osoby (której personaliów nie podano do wiadomości publicznej) miało dojść na jednym z polskich lotnisk. Przedstawiciele biura w rozmowie z WP twierdzą, że z uwagi na fakt, iż śledztwo w tej sprawie prowadzą m.in. policja, CBŚP i Prokuratura Krajowa, nie mogą udzielić bardziej szczegółowych informacji.

Co na to prokuratura?

Doniesień o zatrzymaniu nie potwierdza jednak Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Dziennikarze Wirtualnej Polski uzyskali jedynie stanowisko, które prokuratura powtarza od jakiegoś czasu: że śledczy nie będą podawać żadnych nowych informacji aż do zakończenia sekcji zwłok kobiety.

Śledczy przesłuchali już w tej sprawie ponad 100 świadków, zabezpieczyli szereg przedmiotów i dokumentów i na bieżąco weryfikują wszelkie hipotezy dotyczące wydarzeń w Egipcie. Nadal oczekują także na polskie tłumaczenie dokumentacji medycznej.

Zobacz także

„Dopiero po zapoznaniu się z tłumaczeniem ww. dokumentów będzie można ocenić, czy stanowią one realizację wszystkich wniosków o pomoc prawną, a jeżeli tak, zostaną one przekazane biegłym z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, którzy zapoznają się z nimi przed wydaniem opinii z sekcji zwłok Magdaleny Ż. przeprowadzonej w Polsce" - głosił niedawny komunikat prasowy jeleniogórskiej prokuratury. 

Co się wydarzyło w Egipcie?

Magdalena Żuk pod koniec kwietnia samotnie wybrała się na wycieczkę do Egiptu. Początkowo miała to być niespodzianka dla jej partnera, ale ten posiadał tylko paszport tymczasowy, który nie pozwalał mu opuścić kraju. Na miejscu dziewczyna miała zacząć się dziwnie zachowywać. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia trafiła do szpitala. Kolejnego dnia miała wrócić wcześniej samolotem do Polski, jednak nie weszła na pokład. Miała zginąć po upadku z pierwszego lub drugiego piętra.

Zobacz także

W połowie maja ciało Polki zostało sprowadzone do Polski. Zakład Medycyny Sądowej w Warszawie poddał je tomografii komputerowej. Następnie przetransportowano je do Wrocławia, gdzie odbyła się sekcja zwłok. W trakcie obdukcji pobrano próbki do badań histopatologicznych, biologicznych i toksykologicznych.

RadioZET.pl/wp.pl/MP