Śmierć Polaka w Egipcie. Rodzina Marcina M. zbiera pieniądze na sprowadzenie ciała

Redakcja
19.06.2018 14:38
Śmierć Polaka w Egipcie. Rodzina Marcina M. zbiera pieniądze na sprowadzenie ciała
fot. Wikimedia Commons

Marcin M. zmarł w Egipcie podczas wakacji w Hurghadzie. Według wstępnych ustaleń mężczyzna popełnił samobójstwo. Teraz rodzina 25-latka zbiera pieniądze na sprowadzenie jego ciała do Polski. 

Polski turysta Marcin M. został znaleziony martwy w egipskim kurorcie Hurghada. Rodzina zmarłego zbiera teraz pieniądze na sprowadzenie jego ciała do Polski. Do organizatorki zbiórki dotarła Wirtualna Polska. Jak tłumaczą bliscy mężczyzny "ani biuro podróży Exim Tours, ani PZU, w którym Marcin wykupił dodatkowe ubezpieczenie, nie chcą pokryć kosztów transportu". 

Zbiórka została założona na portalu zrzutka.pl. Do tej pory udało się zebrać blisko 6 tys. złotych. Kwota docelowa to 20 tys. zł. 

- Rodzina Marcina kontaktowała się z biurem podróży oraz z PZU, w którym wykupił dodatkowe ubezpieczenie przed wyjazdem, ale firmy odmówiły im pokrycia kosztów transportu zwłok do Polski – mówi Wirtualnej Polsce Karolina Kicior, organizatorka zbiórki. 

Śmierć Polaka w Egipcie

25-letni Marcin M. przebywał w Hurghadzie na wakacjach. Niedługo po przylocie mężczyzna zaczął się dziwnie zachowywać. Nie jadł, mówił, że słyszy głosy, podczas kolacji ze swoją dziewczyną nagle wstał od stołu i wyszedł. W niedzielę 10 czerwca znaleziono jego ciało. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna popełnił samobójstwo.

Zobacz także

Śledztwo w sprawie śmierci Marcina M. prowadzi Prokuratura Okręgowa w Radomiu. Śledczy sprawdzają, czy ktoś mógł się przyczynić do jego śmierci.

Śmierć Magdaleny Żuk

To nie pierwsza śmierć polskiego obywatela w Egipcie. Ponad rok temu cały kraj żył sprawą Magdaleny Żuk.

Pod koniec kwietnia 2017 roku 27-letnia wówczas Polka samotnie wybrała się na wycieczkę do Egiptu. Początkowo miała to być niespodzianka dla jej partnera, ale ten posiadał tylko paszport tymczasowy, który nie pozwalał mu opuścić kraju.

Na miejscu dziewczyna miała zacząć się dziwnie zachowywać. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia trafiła do szpitala. Kolejnego dnia miała wrócić wcześniej samolotem do Polski, jednak nie weszła na pokład. Miała zginąć po upadku z pierwszego lub drugiego piętra.

RadioZET.pl/WP/KM