Śmierć Ukraińca wywiezionego do lasu. W tle szantaż i groźby [NOWE FAKTY]

09.07.2019 14:43
Policja
fot. Grażyna F. zatrzymana przez policję/Wielkopolska Policja

Szefowa firmy, w której zatrudniony był wywieziony do lasu Ukrainiec, zastraszała i szantażowała kolegę zmarłego deportowaniem z kraju. Mężczyzna ze strachu uczestniczył w przetransportowywaniu oraz ukrywaniu zwłok Wasyla.  

Tę bulwersującą sprawę opisywała już przed dwoma tygodniami "Gazeta Wyborcza". Pochodzący z Ukrainy Wasyl Czornej pracował w zakładzie produkcji trumien koło Nowego Tomyśla w Wielkopolsce. Gdy zasłabł w pracy, jego szefowa, zamiast udzielić mu pomocy, wywiozła go do podmiejskiego lasu. Mężczyzna wkrótce zmarł, a jego zwłoki znalazł miejscowy leśniczy. 

Szantaż wobec drugiego Ukraińca

Teraz "GW" ustaliła, że do udziału w tuszowaniu sprawy, Grażyna F. zmusiła innego Ukraińca Siergieja, także zatrudnionego w jej zakładzie. To właśnie on próbował ratować nieprzytomnego kolegę, ale pracodawczyni kazała mu przenieść go do auta.

Zobacz także

– Zmusiła go do tego szantażem. Groziła, że jeśli jej nie pomoże i ujawni, co się wydarzyło, to będzie miał problemy i zostanie deportowany – przekazał dziennikarzom anonimowy informator, znający kulisy całego zdarzenia. Zrobiła to prawdopodobnie dlatego, że bała się konsekwencji wynikających z faktu, że zatrudniała swoich pracowników "na czarno".

Zobacz także

Jak podaje "Wyborcza", Siergiej uległ szantażowi i groźbom i wziął udział w ukrywaniu zwłok Wasyla. Wiadomo jednak, że kilka dni później próbował uciec z Polski. Zatrzymano go w Łomży, usłyszał już zarzut utrudniania śledztwa. 

Osierocił trójkę dzieci

Grażyna F. również została już zatrzymana przez policję i aresztowana. Za nieudzielenie pomocy i nieumyślne spowodowanie śmierci odpowie teraz przed sądem. Nie przyznaje się do winy - twierdzi, że gdy wiozła go do lasu, już nie żył. 

Zobacz także

Wasyl Czornej był żonaty, osierocił też trójkę dzieci w wieku szkolnym oraz schorowanych rodziców. Jego zarobki stanowiły większość domowego budżetu. Dlatego Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne Polska Ukraina postanowiło zorganizować zbiórkę pieniędzy na rzecz jego krewnych. Ogłosił ją b. wieloletni konsul honorowy Ukrainy w Wielkopolsce Witold Horowski. 

RadioZET.pl/wyborcza.pl