„Zaszyli” pacjentkę z narzędziem chirurgicznym, wkrótce zmarła. Ruszyło śledztwo

18.09.2019 15:40
Operacja
fot. Shutterstock

Prokuratura z Konina wyjaśnia okoliczności śmierci 33-letniej pacjentki miejscowego szpitala. Podczas operacji jajników lekarze zaszyli w brzuchu kobiety kilkudziesięciocentymetrową łyżkę chirurgiczną. Kilka dni po operacji usunięcia łyżki pacjentka zmarła.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Kobieta czuła się bardzo źle po pierwszej z operacji. Rentgen pokazał, że ma w brzuchu narzędzie. Rodzina została powiadomiona, że do drugiej operacji pacjentki doszło z powodu „obecności ciała obcego”. Dopiero z karty zgonu dowiedzieli się, że nieplanowany zabieg polegał na usunięciu z jamy brzusznej narzędzia chirurgicznego

Zobacz także

W rozmowie z reporterką Radia ZET dyrektor lecznicy Leszek Sobieski przyznał, że zostawienie w ciele pacjentki półkilogramowego narzędzia było poważnym błędem. Szpital odniósł się do sprawy w specjalnym oświadczeniu. 

Zdarzenie jest szczegółowo badane przez szpital, celem ustalenia dokładnych jego okoliczności i ewentualnego związku z późniejszym zgonem chorej. Szpital odniesie się do sprawy po zakończeniu analizy całej sytuacji.

szpital w Koninie

Lecznica czeka na wynik autopsji. Przyznaje się jednak do błędu.

Sprawdzamy procedury, by zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości. Po ustaleniu osób odpowiedzialnych za zdarzenie podjęte zostaną właściwe decyzje personalne.

dyrekcja WSZ w Koninie

Kierownik oddziału zawieszony [AKTUALIZACJA]

Jak podała po południu Polska Agencja Prasowa, dyrektor szpitala w Koninie zawiesił dziś kierownika oddziału ginekologiczno-położniczego. Decyzja ma związek z tragiczną śmiercią pacjentki, w której ciele zaszyto narzędzie chirurgiczne. Dyrektor Leszek Sobieski poinformował, że jest to jeden z lekarzy, który operował 33-latkę.

Prokuratura: Śledztwo na wczesnym etapie

Śledczy zajmujący się sprawą przyznają, że śledztwo jest na początkowym etapie.

– Konieczne jest zabezpieczenie dokumentacji medycznej osoby pokrzywdzonej. Finalne będzie ustalenie, czy zachodzi związek przyczynowo między działaniem lekarzy a zgonem – informuje prokurator Aleksandra Marańda.

Śledztwo w sprawie śmierci pacjentki prowadzi Prokuratura w Koninie. Jeśli lekarze usłyszą zarzuty, może im grozić do 5 lat więzienia.

Oświadczenie
fot. Szpital w Koninie

RadioZET.pl/DW/Szpital-konin.pl