Zamknij

"Wciąż mówimy o tonach, nie kilogramach ryb". Wojewoda wspomina o "poprawie"

Mikołaj Pietraszewski
20.08.2022 20:44

Wczoraj sytuacja na Odrze była lepsza, dzisiaj niestety jest gorsza, dlatego że wyłowiliśmy 6,5 tony śniętych ryb w Szczecinie - powiedział w sobotę w Szczecinie na konferencji prasowej wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki. - Nie mamy już tak masowego śnięcia ryb, choć nadal mówimy o tonach, a nie kilogramach - dodał. 

Śnięte ryby
fot. PAP

Katastrofa ekologiczna w Odrze. W sobotę wczesnym popołudniem wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki podał na Twitterze zawartość tlenu w wodzie po porannych pomiarach.

Śnięte ryby w Odrze. Wojewoda: wciąż mówimy o tonach, nie kilogramach

W Widuchowej było to 4,22 mg/l, w okolicach niemieckiego Mescherin - 0,73 mg/l, w Radziszewie 0,95 mg/l, w Szczecinie przy Moście Cłowym 0,76 mg/l, a przy Moście Długim 1,58 mg/l. Minimalna wartość tlenu, umożliwiająca rybom normalne bytowanie to 4,0 mg/l.

Bogucki po południu wystąpił na specjalnej konferencji prasowej. - Kolejny dzień naszej walki z sytuacją na Odrze, kiedy sną ryby. Wczoraj ta sytuacja była lepsza, dziś niestety jest gorsza, dlatego, że wyłowiliśmy 6,5 tony śniętych ryb w Szczecinie. W zdecydowanej większości to są ryby [...] w posuniętym stanie rozkładu, więc wszystko wskazuje na to, że to ryby, które w olbrzymiej większości snęły wcześniej, ale trzeba oczyszczać rzekę i to się dzieje tutaj - mówił.

Przekazał jednak, że sytuacja związana z masowym śnięciem ryb ulega pewnej poprawie. - Nie mamy już tak masowego śnięcia ryb, chociaż cały czas mówimy nie o kilogramach, a o tonach - stwierdził. Aktualnie problemem jest przyducha, czyli wyraźny spadek ilości tlenu w wodze.

Bogucki zaznaczył, że w jeziorze Dąbie i w Zalewie Szczecińskim tlenu są już wystarczające ilości, "więc część z tych ryb będzie uciekać nadal na północ w poszukiwaniu tlenu, żeby przeżyć".

Natomiast z tych dalszych partii rzeki, bardziej na południe, tutaj te ryby mają bardzo ograniczoną możliwość poszukiwania takiego miejsca, gdzie tego tlenu jest więcej Zbigniew Bogucki, wojewoda zachodniopomorski

Podkreślił, że w Szczecinie pracują już specjaliści z Instytutu Rybactwa Śródlądowego. - Ich zadaniem jest to, żeby patrzeć, jakie ryby padły, jaka jest struktura śniętych ryb, po to, żeby już później przystąpić do takiego odtwarzania, które będzie oparte właśnie o te analizy - dodał.

Wojewoda wskazał też, że ryby pływające blisko tafli, próbujące złapać powietrze, pojawiają się w miejscach, w których jeszcze 3-4 dni wcześniej na powierzchni były tylko martwe ryby. - To wskazuje, że życie w Odrze jest, natomiast ono znowu jest zagrożone tym, że brak tlenu może powodować mocną przyduchę - powiedział.

Bogucki podziękował także mieszkańcom zaangażowanym w pomoc. Ci na własną rękę dotleniają wodę przy użyciu pomp i napowietrzaczy. Dodał, że należy mieć świadomość, iż choć pomocne, jest to działanie doraźne, punktowe i "nie zmieni ono sytuacji globalnej".

Czynniki, które mogłyby odmienić sytuację, to zdaniem wojewody zmiana warunków atmosferycznych, spadek temperatury, a także większy wiatr, który mógłby wzmocnić mieszanie się wody.

loader

RadioZET.pl/PAP