PIS wygrywa, ale może nie rządzić. Biedroń z najlepszym dotychczasowym wynikiem [SONDAŻ]

Redakcja
11.02.2019 12:18
Sondaż
fot. Jacek Domiński/Reporter

PiS zwycięża, ale nie może być pewne utrzymania władzy. PO na drugim miejscu, ale wciąż z przynajmniej kilku, a nawet kilkunastopunktową stratą do lidera. Robert Biedroń po ostatniej konwencji założycielskiej dość mocno wpływa na kształt polskiej sceny politycznej – takie wnioski płyną z najnowszego sondażu wyborczego dla „Rzeczpospolitej”. 

Badanie dla „Rzeczpospolitej” przeprowadził IBRiS w dniach 7 i 8 lutego bieżącego roku. Ma ono dwie wersje. W pierwszej z nich brak nowej inicjatywy Roberta Biedronia, w drugiej już się ona pojawia i trzeba przyznać, że powoduje znaczne przemodelowanie preferencji politycznych wśród Polaków. 

PiS wygrywa, ale czy dalej porządzi? 

W pierwszym wariancie wygrywa PiS/Zjednoczona Prawica z wynikiem 37,6 proc (takim samym jak ten, który dał mu zwycięstwo w 2015 roku). W Sejmie znalazłyby się jeszcze: PO (27,4 proc), PSL (6,8 proc), SLD (6,4 proc) i Kukiz'15 (6,3 proc). Takie wyniki nie pozwoliłyby na utrzymanie przez partię Jarosława Kaczyńskiego samodzielnych rządów (w grę wchodziłaby ew. koalicja z Kukiz'15, aczkolwiek takie pomysłu od dłuższego czasu pozostają jedynie w fazie spekulacji). 

43094701_280863775861262_276424417293107200_n

Z kolei drugi wariant zakłada obecność Wiosny Roberta Biedronia, która w sondażu IBRiS-u zyskuje aż 16 proc. głosów. Sporo zabiera więc Platformie, z którą walczy o poparcie liberalnego, wielkomiejskiego elektoratu. Ugrupowanie Grzegorza Schetyny cieszy się tutaj poparciem jedynie 21,8 proc. respondentów. 

43094701_280863775861262_276424417293107200_n

W tej opcji znów wygrywa PiS (37,1 proc), ale wobec nieprzekroczenia progu przez Kukiz'15 (4,7 proc), a nawet PSL (4,8 proc) szanse na przedłużenie rządów maleją jeszcze bardziej. Do Sejmu, oprócz wspomnianych wyżej partii, dostałoby się jeszcze tylko SLD, na które zagłosowałoby 5,2 proc. ankietowanych. 

Biedroń zabiera PO, ale też PSL

Co to wszystko oznacza? Słabszy wynik PO przede wszystkim świadczy o tym, że odpływają od nich wyborcy liberalni światopoglądowo – im bliżej zdecydowanie do Wiosny, która bez wątpienia zabrała głównej sile opozycyjnej kilka punktów procentowych. Ale to nie wszystko.

Zobacz także

Według Marcina Dumy, prezesa IBRiS-u, na stronę Biedronia przechodzą też niektórzy wyborcy PSL-u, a powodem tego może być udana kadencja szefa Wiosny na stanowisku prezydenta Słupska. „W każdym badaniu obserwujemy taką prawidłowość. Biedroń zabiera też PSL, bo to, co zrobił w Słupsku, imponuje wyborcom PSL z małych miast” – tłumaczy w rozmowie z „Rz”. 

Wszystkie te dywagacje odbywają się zresztą w cieniu dyskusji o prawdopodobnym zawiązaniu (na czas kampanii wyborów do europarlamentu oraz jesiennych do Sejmu i Senatu) szerokiej koalicji opozycyjnej. W jej skład miałyby wchodzić: PO, Inicjatywa Polska, Nowoczesna, SLD, być może też PSL. Sojusz ma o tym zdecydować 16 lutego, a ludowcy tydzień później. 

RadioZET.pl/rp.pl/MP