Zamknij

Sondaż. PiS, Polska 2050 i Lewica w górę. Traci Koalicja Obywatelska

06.05.2021 08:51
sondaż borys budka
fot. PAP

Sondaż United Survey dla portalu wp.pl wskazuje, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę PiS mogłoby liczyć na 35,4 proc. głosów. To wzrost o 3,1 pkt proc. w porównaniu z poprzednim badaniem. Jak wygląda poparcie dla innych ugrupowań?

Sondaż dla portalu wp.pl niezmiennie wskazuje na najwyższe poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości. Portal podaje, że według najnowszego sondażu, gdyby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę, czyli 9 maja, PiS poparłoby 35,4 proc. ankietowanych. To wzrost o 3,1 pkt proc. w porównaniu z poprzednim badaniem. Poparcie to byłoby jednak zbyt małe, aby dać PiS samodzielną większość w Sejmie. Partia mogłaby liczyć na 211 mandatów.

Z badania wynika, że drugie miejsce zajęła Polska 2050 Szymona Hołowni, która mogłaby liczyć 20,4 proc. głosów. (wzrost o 3,1 pkt proc.), co dałoby jej 109 mandatów. Na Koalicję Obywatelską oddanie głosu zadeklarowało 15,1 proc. ankietowanych (spadek o 2 pkt proc.). Taki wynik przełożyłby się na - jak czytamy - na 74 mandatów poselskich.

Nowy sondaż: PiS, Polska 2050 i Lewica w górę. Spada poparcie dla Koalicji Obywatelskiej

Na kolejnym miejscu zestawienia plasowała się Lewica z poparciem na poziomie 10,4 proc. (wzrost o 2,7 pkt proc.). Dzięki temu partia mogłaby wprowadzić do Sejmu 44 reprezentantów.

W Sejmie znalazłaby się również Konfederacja, na którą oddanie głosu zadeklarowało 5,7 proc. ankietowanych. Tuż nad progiem wyborczym - z wynikiem 5,1 proc. - zameldowałoby się Polskie Stronnictwo Ludowe. 7,9 proc. ankietowanych nie wiedziało na kogo oddałoby głos.

Z badania wynika ponadto, że gdyby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę, to chęć udziału w nich zadeklarowało 53,2 proc. badanych. Z kolei 43,8 proc. ankietowanych stwierdziło, że nie wzięłoby udziału w wyborach.

ZOBACZ TAKŻE: Borys Budka Gościem Radia ZET i Beaty Lubeckiej

Sondaż United Survey dla Wirtualnej Polski przeprowadzono 4 maja metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI) na próbie 1000 osób.

Borys Budka w Radiu ZET o Lewicy: Nie wytrzymali napięcia, tak im się spieszyło do głosowania z PiS

- Liczą się zasady. Mając wszystko na tacy, podane przez mniejszość rządową, niektórzy nie wytrzymali napięcia i w ciemno poparli coś, co mogło być dużo lepsze – mówi o głosowaniu Lewicy razem z PiS ws. ratyfikacji KPO, Gość Radia ZET Borys Budka. Jego zdaniem we wtorek opozycja mogła obalić rząd, ponieważ 20 posłów PiS nie zagłosowało za własnym rządem. - Wtedy premier musiałby przyjść do Sejmu i w świetle kamer spełnić postulaty opozycji - dodaje. Podkreśla, że zamiast tego Lewica „ułożyła się tydzień wcześniej, za plecami, w zaciszu gabinetów”. - W dodatku mając GUZIK z samorządowych postulatów – zaznacza szef PO. Jego zdaniem „trzeba wyjątkowej fantazji, żeby po tylu latach obrony praw obywateli przed sądami i TK, dawać w ciemno większość rządowi”. Budka podkreśla, że Lewica nie poparła nawet wysłuchania publicznego, bo „tak im się spieszyło, żeby zagłosować razem z PiS”.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej ocenia, że głosowanie nad ratyfikacją KPO to był też moment, „żeby upomnieć się o wartości”. - Wspólnie mogliśmy docisnąć, żeby nie mając Ziobry na pokładzie, premier musiał wycofać się z dewastacji chociaż Sądu Najwyższego, chociażby upomnieć się o prawa kobiet – uważa Budka.

- Niestety, za polityczną naiwność przyjdzie nam wszystkim zapłacić. Przede wszystkim tym, że wiele osób straciło nadzieję – uważa Gość Radia ZET. Jego zdaniem „największą głupotą” Lewicy było żądanie, żeby rząd, bez udziału Sejmu, wysłał KPO do Brukseli. - Na Boga! Tak się nie robi! To elementarne – mówi polityk.

RadioZET.pl/ wp.pl/ PAP