42-latek wróci do świata żywych. W grudniu uznano go za... zmarłego

Dominik Gołdyn
16.07.2018 10:56
Sąd
fot. East News

Fatalny błąd z grudnia zeszłego roku wreszcie ma być naprawiony. Już dziś sąd w Sosnowcu zajmie się przywróceniem do żywych mężczyzny uznanego za zmarłego. Przez pomyłkę przypisano jego PESEL do numeru PESEL osoby, która zmarła w szpitalu. Dodatkowo zmarły miał tak samo na imię i na nazwisko.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W grudniu ubiegłego roku 42-letni Rafał Piotrowski z Sosnowca dowiedział się, że nie żyje. Był to wynik pomyłki w szpitalu, w którym zmarł pacjent o tym samym imieniu, nazwisku i roku urodzenia. Przypisano mu PESEL żyjącej osoby.

Mężczyzna, który według systemu nie żyje, w rozmowie z reporterem Radia ZET przyznaje, że jego życie nie jest łatwe. 42-latek nie może załatwić żadnej sprawy wszędzie tam, gdzie trzeba okazać dowód osobisty. – Jestem po prostu osobą martwą – mówi. 

Zobacz także

Z powodu natłoku spraw dopiero w poniedziałek sąd ma rozpatrzyć wniosek o unieważnieniu decyzji urzędników i przywróceniu tożsamości osobie uznanej za zmarłą. Prokurator Michał Łukasik z sosnowieckiej prokuratury przyznaje, że z taką sprawą spotkał się po raz pierwszy.

W sprawie nie dopatrzono się przestępstwa. Pomyłka może być tylko ukarana w postępowaniu dyscyplinarnym.

RadioZET.pl/tom,DG