Mężczyzna nie widział od 1946 roku. Polscy lekarze przywrócili mu wzrok

Dominik Gołdyn
16.10.2019 23:41
Operacja
fot. Science Photo Library/EAST NEWS

Zabiegi wszczepienia keratoprotez typu Boston przeprowadzono w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu. To szansa na odzyskanie użytecznego widzenia dla osób, którym nie można przeszczepić rogówki od zmarłego dawcy.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

- To jest zabieg wszczepienia sztucznej rogówki u pacjentów z obuoczną ślepotą rogówkową albo u takich pacjentów, u których było już kilka przeszczepów klasycznych. Wtedy należy wszczepić sztuczną rogówkę humanizowaną, to znaczy optyczny cylinder plastikowy jest zamontowany do rogówki ludzkiej – wyjaśnił śląski konsultant wojewódzki ds. okulistyki prof. Edward Wylęgała.

Zastosowanie materiału sztucznego z tworzywa o odpowiednich właściwościach optycznych pozwala ominąć problemy związane z utrzymaniem przezroczystości klasycznego przeszczepu rogówki. Keratoproteza jest jednak montowana w tkance rogówkowej.

Zobacz także

W szpitalu św. Barbary przeprowadzono właśnie takie zabiegi u 60-letniej pacjentki i 80-latka, który w 1946 roku po zakończeniu drugiej wojny światowej praktycznie stracił wzrok w wyniku urazu spowodowanego przez odłamek granatu.

Widzieć po ćwierć wieku, zobaczyć te kolory, to wszystko, ten piękny świat!

cieszyła się w środę kobieta.

- Nie mogę się doczekać aż wrócę do domu i wreszcie poprzyglądam się tym moim kochanym wnuczętom i prawnuczętom. Okolice zobaczę, miasto. Modlę się, żeby wszystko dobrze się skończyło i z całego serca dziękuję lekarzom z Sosnowca i ze Szczecina za to, że okazali mi tyle serca, serdeczności i troski. Są wspaniali - mówi w rozmowie z ''Dziennikiem Zachodnim'' pan Jerzy.

Jak podkreślił prof. Wylęgała, dla wielu pacjentów to ostatnia deska ratunku, na którą czekali od wielu lat. Pomaga pacjentom ze ślepotą rogówkową po oparzeniach, po odrzutach przeszczepów czy we wrodzonych wadach rogówki.

RadioZET.pl/PAP/Dziennik Zachodni