To nie porwanie, a „skomplikowane sprawy rodzicielskie” [NOWE FAKTY]

Piotr Drabik
04.09.2018 15:31
Sosnowiec. Ojciec próbował siłą odebrać dziewczynkę z nowego przedszkola
fot. MIA Studio/Shutterstock (ilustracyjne)

Zdaniem śledczych za rzekomym porwaniem dziecka z przedszkola w Sosnowcu stał ojciec dziecka. Wraz z innymi mężczyznami próbował odebrać z rąk opiekunów dziewczynkę, która do tej pory znajdowała się pod opieką matki.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Informację na temat zdarzenia otrzymaliśmy na Czerwony Telefon Radia ZET.

Ojciec chciał przejąć opiekę nad córką. Według nieoficjalnych informacji jego żona ma ograniczone prawa rodzicielskie i nie zwróciła mu dziecka po tym, jak dziewczynka spędzała z nią wakacje.

Próba porwania dziewczynki z przedszkola. „Nauczycielki wyrwały dziecko”

Ponadto zapisała córkę do innego przedszkola. Mężczyzna próbował jednak siłą odebrać ją od opiekunki w placówce. Po zawiadomieniu przez dyrektor przedszkola prokuratura prowadzi wstępne czynności i rozważa wszczęcie śledztwa w tej sprawie.

– Nie jestem w stanie nic szczegółowego powiedzieć ze względu na tajemnicę postępowania przygotowawczego, ponieważ kluczowe dowody w tej sprawie nie zostały przeprowadzone – przekazała Magdalena Ziobro z miejscowej prokuratury, cytowana przez „Dziennik Zachodni”.

Jak powiedziała dla „Dziennika Zachodniego” Sonia Kepper z Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu: „Ostatnie słowo, jakiego bym użyła w odniesieniu do tej sytuacji, to »porwanie«. [...] Określiłabym to jako bardzo skomplikowane sprawy rodzicielskie”.

Prokurator oceniła incydent jako naruszenie nietykalności funkcjonariusza publicznego, zmuszenie funkcjonariusza do odstąpienia od czynności prawnej oraz uprowadzenie małoletniego.

RadioZET.pl/TOM/Dziennik Zachodni/PTD