Tragedia w Sosnowcu. Ranił nożem partnerkę i skoczył z okna

Dominik Gołdyn
18.03.2018 15:10
Sosnowiec
fot. Google Maps

Tragedia w Sosnowcu w województwie śląskim. W sobotę 17 marca po godzinie 20 z okna bloku na 7. piętrze wyskoczył 27-letni mężczyzna. Przed tragedią w mieszkaniu wybuchła awantura. Raniona nożem kobieta trafiła do szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Jak podaje „Dziennik Zachodni”, do dramatu doszło w Sosnowcu w bloku przy ulicy Małobądzkiej. Funkcjonariusze z II komisariatu policji zostali wezwani do mężczyzny, który próbował zranić się nożem.

Przybyły na miejsce patrol policji zastał na klatce schodowej bloku kobietę z małym dzieckiem, która powiedziała funkcjonariuszom, że w mieszkaniu jest jej 20-letnia siostra i 23-letni znajomy. — Było słychać krzyki. Policjanci chcieli wejść do środka, ale wtedy w drzwiach pojawił się mężczyzna, który trzymał w ręce nóż, przyłożony do okolic szyi kobiety. Wszędzie widać było wiele krwi — mówi w rozmowie z „DZ” podinspektor Mariusz Łabędzki z sosnowieckiej policji.

Zobacz także

Policjanci wyjęli broń i wezwali mężczyznę do odrzucenia niebezpiecznego narzędzia. 23-latek rzucił nóż i schował się w mieszkaniu. Gdy weszli do środka, okazało się, że w mieszkaniu nie ma nikogo. — Na ziemi pod blokiem leżało ciało 23-latka, który zdecydował się wyskoczyć z balkonu. Ten człowiek był znany dzielnicowemu, który miał z nim wcześniej do czynienia przy okazji innych spraw, w których uczestniczył — dodał podinspektor Łabędzki. 

Ranna 20-latka z ranami okolic szyi, ramion i głowy trafiła do szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

RadioZET.pl/Dziennik Zachodni/DG