Zamknij

Tak zginęła 4-latka, która wypadła z okna w Sosnowcu. Prokuratura ujawniła szczegóły

29.07.2022 15:07

Czteroletnia dziewczynka, która zginęła w środę w Sosnowcu po upadku z okna, w chwili wypadku była w mieszkaniu sama. Prokuratura przedstawiła ojcu dziewczynki zarzut narażenia jej na niebezpieczeństwo utraty życia.

wypadek
fot. JAROSLAW JAKUBCZAK/POLSKA PRESS/Polska Press/East News (zdjęcie ilustracyjne)

Informację o wypadku przy ul. Małachowskiego w Sosnowcu policja otrzymała w środę o godz. 18.29. 4-latka wypadła z okna na piątym piętrze. Przybyłe na miejsce służby podjęły reanimację dziecka, ale mimo długotrwałych wysiłków dziewczynki nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon.

Jak wynika z ustaleń śledztwa, ojciec czterolatki wyszedł z mieszkania, zostawiając w nim otwarte okna.

Śmiertelny wypadek 4-latki w Sosnowcu. "Przez to okno dziecko wypadło"

- Możemy potwierdzić, że w momencie wypadku dziecko było w mieszkaniu samo. Kilkadziesiąt minut przed wypadkiem mieszkanie opuścił tata dziewczynki. Co więcej, w mieszkaniu zostawił otwarte dwa okna, w tym okno pomieszczenia w kuchni, które jest bardzo specyficznie osadzone, dosyć nisko, i wejście na parapet tego okna nawet dla czteroletniego dziecka nie jest problemem. Przez to okno dziecko wypadło - powiedział w piątek Polskiej Agencji Prasowej szef Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Południe Marcin Stolpa.

Po analizie materiału dowodowego ojcu przedstawiono zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia przez osobę, na której ciążył obowiązek opieki. Za takie przestępstwo może grozić kara do 5 lat więzienia. Prokuratura nie stosowała wobec podejrzanego żadnych środków zapobiegawczych. Ojciec dziewczynki, który po wypadku został zatrzymany, po przesłuchaniu został zwolniony.

Prokuratura potwierdza, że czterolatka nie mieszkała na stałe przy ul. Małachowskiego. Tymczasowo przebywała ze swoim tatą. Śledczy zaznaczają, że z dotychczasowych ustaleń nie wynika, by wcześniej opieka nad dzieckiem była w jakikolwiek sposób nieprawidłowa.

W piątek przeprowadzono sekcję zwłok dziewczynki. Wstępna opinia potwierdziła, że przyczyną śmierci dziecka były obrażenia, głównie głowy, powstałe w wyniku upadku z wysokości. Prokuratura zaznacza, że materiał dowodowy zgromadzony w śledztwie jest już dosyć obszerny, poza ojcem przesłuchano także świadków. - W dalszym ciągu pewne wątki są wyjaśniane - zaznaczył prok. Stolpa.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Krzysztof Konopka