Zamknij

"Spis powszechny dyskryminuje osoby LGBT". Działacze apelują o zmianę formularza

09.04.2021 10:57

Zasady spisu powszechnego powinny zostać zmienione – apelują organizacje działające na rzecz osób LGBT+. Jak twierdzą, obecne reguły zmuszają do podawania nieprawdziwych danych dotyczących płci oraz stanu cywilnego. Pod apelem do szefa Głównego Urzędu Statystycznego podpisało się 40 organizacji.

"Spis powszechny dyskryminuje osoby LGBT". Działacze apelują o zmianę formularza
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER
  • Spis powszechny ludności i mieszkań 2021 potrwa do 30 września 2021 roku. Przeprowadza go Główny Urząd Statystyczny
  • Spis odbywa się raz na 10 lat i dotyczy każdej osoby mieszkającej stale, bądź czasowo, na terenie Polski. Jest obowiązkowy
  • Przeciwko zasadom przeprowadzania spisu powszechnego protestują organizacje działające na rzecz osób LGBT+

Spis powszechny ludności i mieszkań w 2021 r. będzie trwał sześć miesięcy: od 1 kwietnia do 30 września 2021 r. Przeprowadzana raz na 10 lat akcja ma za zadanie zebrać informacje dot. liczebności obywateli i ich danych osobowych. Wszyscy uczestniczący w spisie podają m.in. adres, stan cywilny, status zawodowy, poziom wykształcenia, przynależność etniczną, stan mieszkania, a także np. wiek i płeć. To właśnie w sprawie tej ostatniej danej do GUS-u zwrócili się właśnie działacze LGBT+.

Organizacje chcą, by do formularza spisu powszechnego wprowadzić zmiany. Jak twierdzą, jego obecny kształt zmusza osoby LGBT do podawania nieprawdziwych danych dotyczących płci osób transpłciowych i niebinarnych oraz stanu cywilnego osób żyjących w związkach jednopłciowych.

Spis powszechny 2021. "Formularz nie uwzględnia płci innej niż kobieta i mężczyzna"

Działacze z Kampanii przeciw homofobii twierdzą, że przez algorytm osoby transpłciowe przed formalnym uzgodnieniem płci, a także osoby niebinarne, są zmuszone wpisywać fałszywe dane na temat własnej płci. Oczekują, że w spisie zostaną wprowadzone zmiany pozwalające na wpisanie płci innej niż ta zakodowana w PESEL-u, a także płci innej niż kobieta i mężczyzna.

"Wypełniając formularz konieczne jest podanie zarówno numeru PESEL, jak i płci osoby wypełniającej spis. Dane w przypadku osób, które dostosowanie płci w dokumentach do płci rzeczywistej mają przed sobą, będą rozbieżne. Po wpisaniu płci rzeczywistej, która nie jest zgodna z tą zakodowaną w numerze PESEL, system identyfikuje błąd i nie pozwala wypełnić Spisu" – poinformowali działacze na rzecz LGBT+.

Spis powszechny 2021. Co ze związkami jednopłciowymi?

Organizacje LGBT+ twierdzą też, że według nich spis nie daje możliwości parom homoseksualnym na zarejestrowanie się jako małżeństwo. Sprawa dotyczy osób, które brały ślub za granicą.

„Formularz w sposób niedopuszczalny obarcza obywateli i obywatelki odpowiedzialnością za samodzielne wskazanie, jakiego stanu cywilnego są w świetle polskiego prawa, przy jednoczesnym ryzyku, że za podanie danych nieprawdziwych zostanie im postawiony zarzut z art. 56 ustawy o statystyce publicznej” – twierdzą działacze w oświadczeniu i dodają, że w formularzu powinno się dać możliwość wpisania informacji o tym, że dana osoba jest w związku jednopłciowym.

Milena Adamczewska-Stachura, koordynatorka Grupy Prawnej stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza, dodała w petycji do GUS-u, że przez wady formularza obecnie nie jest możliwe zebranie pełnej informacji dot. sytuacji demograficznej w Polsce. - Osoby transpłciowe, w tym niebinarne, są z niego wykluczone. Liczymy na to, że Prezes GUS postąpi zgodnie z prawnym obowiązkiem poszanowania praw człowieka i zasady równego traktowania, a także z celem rzetelności spisu, i dostosuje odpowiednio jego formularz – podkreśla działaczka.

Póki co, dyrektor GUS-u nie odpowiedział na apele środowisk LGBT.

RadioZET.pl/PAP