Nie będzie śledztwa w sprawie spotu PiS o uchodźcach. RPO protestuje

Redakcja
10.12.2018 14:56
Nie będzie śledztwa w sprawie spotu PiS o uchodźcach. RPO protestuje
fot. screen Facebook/Prawo i Sprawiedliwość

Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia dochodzenia ws. spotu wyborczego PiS o uchodźcach. - Analiza treści zaprezentowanych w materiale filmowym prowadzi do stwierdzenia, iż nie doszło do realizacji znamion czynu zabronionego - poinformował w poniedziałek rzecznik prokuratury Łukasz Łapczyński. Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył decyzję prokuratury.

hcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Zawiadomienie w tej sprawie złożył między innymi Rzecznik Praw Obywatelskich. RPO wystąpił o wszczęcie z urzędu postępowania w kierunku ustalenia, czy spot nie miał na celu wzbudzenia wśród odbiorców nienawiści lub innych silnych negatywnych emocji wobec migrantów, uchodźców, osób pochodzenia arabskiego i wyznawców islamu, a tym samym czy nie doszło do popełnienia przestępstwa publicznego nawoływania do nienawiści ze względu na pochodzenie narodowe, etniczne lub wyznanie.

"Żadne akty niechęci czy wrogości"

Prokurator Łapczyński poinformował, że 17 listopada Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych i wyznaniowych poprzez umieszczenie w internecie spotu wyborczego wobec braku znamion czynu zabronionego.

"Analiza treści zaprezentowanych w materiale filmowym prowadzi do stwierdzenia, iż nie doszło do realizacji znamion czynu zabronionego będącego przedmiotem zawiadomień. Kwestionowany spot wyrażał pogląd na kwestie napływu imigrantów do Polski. Nie stanowi próby przekonania kogokolwiek do określonego uczucia, w tym nienawiści. Nie jest bowiem przekonywaniem do nienawiści wyrażanie treści świadczących o tym, że autor posiada pogląd na dany temat lub też żywi określone emocje wobec określonej grupy osób. Treść i forma analizowanego przekazu nie podżega, nie wzywa, nie apeluje o żadne akty niechęci czy wrogości" - czytamy w informacji przekazanej PAP przez prokuratora Łapczyńskiego.

"Wolność wyrażania własnych opinii"

- Wolność wyrażania własnych opinii rozumiana jest nie tylko jako wolność wyrażania osobistych ocen co do faktów, lecz również jako wolność prezentowania opinii, przypuszczeń, prognoz, ferowania sądów w sprawach kontrowersyjnych, informowania o zjawiskach rzeczywiście występujących, jak i domniemywanych. Przyjęcie odmiennego poglądu wykluczyłoby wolność debaty i prezentowania poglądów na tematy wrażliwe społecznie, istotne z punktu widzenia obecnej, jak i przyszłej sytuacji społeczno–ekonomicznej - dodał rzecznik prokuratury.

Zobacz także

Łapczyński zaznaczył, że decyzję procesową o wszczęciu bądź o odmowie wszczęcia dochodzenia podejmuje samodzielnie prokurator, po analizie zawiadomienia w toku czynności sprawdzających.

"Treści nie zawierają znamion czynu zabronionego"

- W tym przypadku przeprowadzona przez prokuratora analiza zawiadomienia oraz spotu, pozwoliła na stwierdzenie, że zaprezentowane w nim treści nie zawierają znamion czynu zabronionego, a zatem nie zachodzą przesłanki do wszczęcia postępowania przygotowawczego - poinformował.

Zobacz także

Postanowienie nie jest prawomocne. Zażalenie na decyzję prokuratora złożył Rzecznik Praw Obywatelskich.

Zobacz także

Spot Komitetu Wyborczego PiS był zaprezentowany podczas kampanii przed wyborami samorządowymi. W spocie pojawia się m.in. nagłówek: "Czy tak może wyglądać rok 2020?". Po tej informacji przedstawiony jest telewizyjny serwis informacyjny, w którym czytane są wiadomości brzmiące: "Mija rok od kiedy Platforma Obywatelska zlikwidowała urzędy wojewódzkie", "Samorządowcy Platformy Obywatelskiej szykują się do przyjęcia uchodźców", "Wbrew decyzji polskiego rządu, Grzegorz Schetyna zapowiedział przyjmowanie uchodźców", "W ramach przydziałów pojawiły się enklawy muzułmańskich uchodźców", "55. ofiara ataku", "Dziś mieszkańcy boją się wychodzić po zmroku na ulicę. Napady na tle seksualnym, akty agresji stały się codziennością mieszkańców".

RadioZET/PAP/JZ