Trybunał w Strasburgu wydał wyrok ws. Olewnika. Jest miażdżący dla Polski

05.09.2019 12:14
Olewnik
fot. Zdjęcie Krzysztofa Olewnika/East News

Władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów ze strony policji w związku z porwaniem Krzysztofa Olewnika, które doprowadziło do jego śmierci – orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka. Skargę przeciw Polsce złożyła rodzina zamordowanego. 

Skargę do Trybunału złożyli: siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik. Twierdzili w piśmie, że za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, ponieważ nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.

Rodzina otrzyma 100 tys. euro

Wyrok ten oznacza, iż władze będą musiały wypłacić rodzinie Olewnika 100 tysięcy euro. Trybunał stwierdził w uzasadnieniu wyroku, że doszło do naruszenia art. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka „w związku z niewypełnieniem przez państwo obowiązku ochrony życia krewnego skarżących”.

Trybunał uznał też, że doszło również do naruszenia art. 2 Konwencji „w związku z nieodpowiednim dochodzeniem w sprawie jego śmierci”. Sędziowie ETPC wytknęli Polsce, że mimo dochodzenia parlamentarnego, które zakończyło się bardzo krytycznym sprawozdaniem, i mimo starań prokuratorów, którzy wszczęli śledztwa przeciwko policjantom, prokuratorom i wysokiej rangi urzędnikom służby cywilnej, przez 17 lat nie udało się w pełni wyjaśnić okoliczności tych wydarzeń. 

Wyrok ws. Olewnika

Wyrok ten nie jest ostateczny. W ciągu trzymiesięcznego okresu po doręczeniu każda ze stron może wnioskować o przekazanie sprawy do Wielkiej Izby ETPC. Jeśli taki wniosek zostanie złożony, zespół pięciu sędziów rozważy, czy sprawa zasługuje na dalsze rozpatrzenie. Jeśli tak, Wielka Izba rozpozna sprawę i wyda ostateczny wyrok. Jeżeli wniosek o odwołanie zostanie odrzucony, wyrok stanie się ostateczny w dniu zapadnięcia tej decyzji.

Zobacz także

Krzysztof Olewnik został uprowadzony ze swego domu w Drobinie w październiku 2001 roku, po przyjęciu z udziałem m.in. płockich policjantów. Został zamordowany w sierpniu 2003 roku, mimo że rodzina przekazała porywaczom okup. 

RadioZET.pl/PAP/MaG