Jej zeznania obciążyły Tomasza Komendę. „Groziła, że będę przez nią płakać”

Redakcja
03.04.2018 15:18
Tomasz Komenda z rodziną
fot. East News

Dorota P. to najważniejsza osoba w sprawie Tomasza Komendy. Zeznania kobiety przyczyniły się do powiązania mężczyzny z morderstwem 15-letniej Małgosi. „Popamiętasz mnie” — takie słowa od Doroty P. miała usłyszeć matka Komendy. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Tomasz Komenda, który w 2004 r. został prawomocnie skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki, odsiadywał wyrok w Zakładzie Karnym w Strzelinie. Dwa tygodnie temu został przez sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność.

Dorota P. — kluczowy świadek 

Dorota P. oraz Tomasz Komenda nigdy się nie poznali. Mimo to w policyjnych zeznaniach opowiadała o nim, jakby znali się od zawsze, chociaż mogli się tylko mijać na klatce schodowej. Jej niewiarygodne zeznania przyczyniły się do zamknięcia w więzieniu niewinnego człowieka.

Kobieta, która mieszkała obok babci Tomasza Komendy, zeznała w listopadzie 1999 roku, że mężczyzna z portretu pamięciowego to właśnie wnuk jej sąsiadki. Jak podaje „Wyborcza”, Dorota P. wygrażała się mamie Tomasza Komendy. Teresa Klemańska pilnowała wcześniej jej małego syna. Kiedy chciała zrezygnować z bycia opiekunką, strasznie się pokłóciły. Było to kilka lat przed zbrodnią w Miłoszycach. 

Zobacz także

Powiedziała mi wtedy, że jeszcze ją popamiętam i że będę przez nią płakała. Gdy usłyszałam w sądzie, że będą odczytane zeznania jakiejś Doroty, to — chociaż zmieniła nazwisko — wiedziałam, że to ona — powiedziała Teresa Klemańska.

Aktualnie nie jest znane miejsce pobytu Doroty P. Szuka jej policja i prokuratura. Śledczy chcą jej zadać kilka ważnych pytań.

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/DG