Konflikt o asesorów. Spotkanie z KRS przyniesie przełom?

Redakcja
08.11.2017 09:37
Konflikt o asesorów. Spotkanie z KRS przyniesie przełom?
fot. Przemek Wierzchowski/Agencja Gazeta

W środę o 8 rano rozpoczęło się spotkanie asesorów z Krajową Radą Sądownictwa, przedstawicielem prezydenta oraz Stowarzyszeniem Sędziów Polskich "Iusticia". 

To KRS sprzeciwiła się powołaniu 265 asesorów, co wywołało wyraźne wzburzenie ministra sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro nie bierze udziału w środowym spotkaniu.

KRS odrzuciła listę asesorów przedstawionych przez ministra Zbigniewa Ziobrę. Powodem miały być braki formalne - brak zaświadczeń lekarskich i psychologicznych oraz niekompletna dokumentacja. O to powinno było zadbać Ministerstwo Sprawiedliwości zanim wręczyło asesorom akty powołania.

Zobacz także

Tych braków dopatrzyła się KRS i czasowo zablokowała im prawo do wykonywania zawodu. Asesorzy chcą odwoływać się od decyzji do Sądu Najwyższego, zaś minister sprawiedliwości nie kryje swojego oburzenia cała sytuacją. - Krajowa Rada Sądownictwa dopuściła się rażącego, jawnego złamania prawa. Nie widzę powodu, by w tej chwili prowadzić rozmowy z organem, który dopuszcza się bezprawia - mówił we wtorek. 

- Będziemy robić wszystko, żeby znaleźć dobre rozwiązanie - mówił w rozmowie z reporterką Radia ZET rzecznik KRS Waldemar Żurek. Mówi się, że antidotum byłoby znowelizowanie ustawy, na podstawie której minister powołuje asesorów. Chodzi o to, żeby uzupełnić jak najszybciej braki kadrowe w sądach, jednakże asesorzy wybrani przez ministra sprawiedliwości muszą spełniać wymogi formalne. W przeciwnym razie ich orzeczenia mogłyby być potem uznane za nieważne.

Nowe ustalenia

Środowe spotkanie przyniosło kilka propozycji. Asesorzy mogą uzupełnić brakujące dokumenty, a Krajowa Rada Sadownictwa ponownie rozpatrzy ich sytuację i zdecyduje o dopuszczeniu do orzekania - takie są najnowsze ustalenia po spotkaniu asesorów z KRS-em i stowarzyszeniami sędziowskimi.

Każdy z asesorów zdecyduje indywidualnie, czy skorzysta ze sformułowanej propozycji. Ich przedstawiciele obecni na spotkaniu zapowiedzieli, że będą przekonywać do tego swoich kolegów, bo "to dla nich szansa, aby wkrótce zacząć pracę na salach sądowych". Drugie wyjście to odwołanie się do Sądu Najwyższego. To może zająć więcej czasu. Wszyscy zebrani byli jednak zgodni, że trzeba wyeliminować wady w ustawie o powoływaniu asesorów.

RadioZET.pl/AJ, KM