Po ataku nożownika w Stalowej Woli jest wniosek o umorzenie śledztwa. Sprawca jest niepoczytalny

Piotr Drabik
03.10.2018 16:31
Stalowa Wola. Porkuratura wnioskuje o umożenie śledztwa w sprawie nożownika
fot. WOJCIECH JARGILO/East News

Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu skierowała w środę do sądu wniosek o umorzenie śledztwa w sprawie nożownika ze Stalowej Woli. Według dwóch zespołów biegłych mężczyzna jest niepoczytalny. Śledczy chcą umieścić sprawcę  w zakładzie psychiatrycznym. W wyniku ataku nożownika rok temu zginęła jedna osoba.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

28-letni obecnie Konrad K. w październiku 2017 roku w galerii handlowej w Stalowej Woli ranił nożami dziewięć osób, z których jedna z zmarła.

Jak poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu Andrzej Dubiel, w związku z uznaniem przez biegłych Konrada K. za niepoczytalnego nie może on odpowiadać karnie za zarzucane mu czyny.

Zobacz także

Wobec tego prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu wniosek o umorzenie postępowania wobec mężczyzny oraz o zastosowanie wobec niego środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go na leczeniu psychiatrycznym w zakładzie zamkniętym.

Decyzje w obu sprawach podejmie sąd.

Tarnobrzeska prokuratura powołała dwa niezależne zespoły biegłych (po dwóch psychiatrów i po jednym psychologu), którzy zbadali mężczyznę w warunkach szpitalnych.

Opinia pierwszego zespołu, wydana po czterotygodniowej obserwacji, wzbudziła wątpliwości prokuratury. Biegli uznali, że Konrad K. w chwili popełnienia czynu był niepoczytalny. Opinia ta była rozbieżna z innymi opiniami specjalistów na temat podejrzanego. Mężczyzna bowiem leczył się wcześniej psychiatrycznie.

Wobec wątpliwości prokuratury, został powołany drugi zespół biegłych, który po przebadaniu Konrada K. w warunkach szpitalnych, także uznał go za niepoczytalnego.

K. przebywa w areszcie, ale ze względu na stan zdrowia w warunkach szpitalnych.

Zobacz także

W toku postępowania prokuratura postawiła Konradowi K. 18 zarzutów, w tym jeden zabójstwa i dziewięć usiłowania zabójstwa. Gdyby odpowiadał w procesie karnym, groziłoby mu nawet dożywocie.

Pierwotnie mężczyźnie postawiono zarzut usiłowania zabójstwa wielu osób poprzez atakowanie dwoma nożami i zadawanie ran w klatkę piersiową, jamę brzuszną i plecy, w wyniku czego jedna osoba zmarła, a osiem innych zostało rannych. Po przeanalizowaniu materiałów dowodowych, w tym zeznań świadków, prokurator zdecydował jednak o rozszerzeniu zarzutów.

Postawił Konradowi K. zarzut zabójstwa Małgorzaty P., dziewięć zarzutów usiłowania zabójstwa, w tym osiem połączonych ze spowodowaniem ciężkich obrażeń ciała i narażeniem na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Chodzi o osoby, które po ataku nożownika trafiły do szpitali; kilka z nich w stanie krytycznym walczyło o życie.

Wśród dziewięciu zarzutów usiłowania zabójstwa jeden dotyczy osoby, której Konradowi K. nie udało się zranić. Uchyliła się ona przed atakiem nożem.
Konrad K. usłyszał także zarzut usiłowania zabójstwa, połączony z rozbojem. Chodzi o mężczyznę, którego K. ranił nożem, chcąc wyrwać mu kluczyki do samochodu, by móc nim odjechać.

Ponadto nożownik usłyszał też zarzut naruszenia nietykalności cielesnej sąsiadów, których poturbował, a jednemu zadał cios w głowę, pięć zarzutów usiłowania i dokonania oszustwa wobec instytucji udzielających kredytów. Chodzi o pożyczki od kilkuset do kilku tysięcy złotych, których Konrad K. nie spłacił.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD