Zamknij
Wypadek w Jamnicy
4 Zobacz galerię
fot. Facebook/OSP w Grębowie

37-letni mężczyzna, który w sobotę spowodował tragiczny wypadek w Stalowej Woli  nadal przebywa w szpitalu. W trakcie zdarzenia – jak ustalono - był pijany i jechał z prędkością co najmniej 120 km/godz. Przeprowadzono również sekcje zwłok ofiar wypadku.

Wypadek miał miejsce w sobotę ok. godz. 15 na drodze woj. nr 871 w Jamnicy k/Stalowej Woli. 37-letni Grzegorz G. kierujący audi S7 prawdopodobnie w trakcie wyprzedzania zderzył się z jadącym z przeciwka audi A4, którym podróżowały trzy osoby: 37-letnia kobieta, 39-letni mężczyzna i ich dziecko - 2,5 roczny chłopiec.

Mimo reanimacji nie udało się uratować kobiety i mężczyzny jadących audi A4. Natomiast dziecko i kierowca z audi S7 trafili do szpitala. 2,5-roczny chłopiec, którego rodzice zginęli w wypadku, decyzją sadu rodzinnego znajduje się pod opiekę dziadków. Małżeństwo osierociło oprócz tego jeszcze dwójkę dzieci - starsze ma 10 lat.

Stalowa Wola. Wypadek w Jamnicy. Nie żyje małżeństwo, które osierociło trójkę dzieci

Jak poinformował we wtorek w rozmowie z Polską Agencją Prasową prokurator Adam Cierpiatka z Prokuratury Rejonowej w Stalowej Woli, sprawca wypadku nadal przebywa w szpitalu. Przypomniał, że 37-latek jechał z "olbrzymią prędkością i uderzył w przeszkodę trwałą".

Ma poważne obrażenia obszaru jamy brzusznej. Przebył zabieg operacyjny ratujący życie

Adam Cierpiatka, Prokuratura Rejonowa w Stalowej Woli

Według wstępnych ustaleń prokuratury 37-latek w chwili wypadku jechał z prędkością co najmniej 120 km/godz. Miał 1,7 promila alkoholu w organizmie. Cierpiatka dodał, że prokuratura czeka na informacje z powiatu zamieszkania sprawcy, dotyczące "danych o jego karalności". Jak donosiły media, mężczyzna miał odebrane prawo jazdy z uwagi na przekraczanie prędkości.

Sekcja zwłok ofiar wypadku i zarzuty dla Grzegorza G.

W poniedziałek przeprowadzono sekcje zwłok ofiar wypadku. - Sekcje zwłok wykazały obrażania wielonarządowe skutkujące śmiercią – powiedział prokurator. Tego samego dnia prokuratura postawiła Grzegorzowi G. zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości. 

Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo ogłoszono mu drugi zarzut. Dotyczy on kierowania w stanie nietrzeźwości pojazdem mechanicznym. Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu przestępstw oraz odmówił składania wyjaśnień.

Zbiórka na rzecz osieroconych dzieci. W nieco ponad dobę zebrano ponad pół miliona zł

W serwisie zrzutka.pl ruszyła zbiórka środków dla chłopców. Uruchomiła ją Fundacja Z Serca Dla Serca. "Nikt nie jest w stanie zapełnić pustki w ich sercu po tej nie do opisania w słowach stracie najbliższych na świecie ludzi, ale spróbujmy okazać im wsparcie poprzez zbiórkę środków pieniężnych. Okaż serce, każda złotówka się liczy!" – zaapelowali organizatorzy zbiórki.

Ich akcja spotkała się z ogromnym odzewem internautów. W nieco ponad dobę wpłacili grubo ponad pół miliona złotych. Link do zbiórki: Zrzutka.pl/wypadekstalowawola.

RadioZET.pl/PAP/zrzutka.pl