Zamknij

Stan wyjątkowy podzielił Janów Podlaski. "Panie, nie mogę pójść na ryby"

PAP
07.09.2021 09:08
Stan wyjątkowy w Polsce
fot. Jakub Kaminski/East News (ilustracyjne)

Stan wyjątkowy przy granicy z Białorusią podzielił Janów Podlaski (woj. lubelskie). W strefie z ograniczeniami znalazła się m.in. słynna stadnina koni arabskich, a poza nią reszta gminy z ratuszem. Wójt gminy Leszek Chwedczuk podkreślił, że nikt z samorządowcami nie konsultował granic stanu wyjątkowego.

Stan wyjątkowy od 2 września obowiązuje w 183 miejscowościach w woj. podlaskim i lubelskim. Chodzi o 3-kilometrowy pas przy granicy z Białorusią. Rząd tłumaczy, że to niezbędne działanie w odpowiedzi na kryzys migracyjny (za jego wywołanie obarcza reżim Łukaszenki) oraz rosyjsko-białoruskie ćwiczenia wojskowe Zapad 21 (rozpoczynają się 10 września).

Wśród gmin, które zostały objęte stanem wyjątkowym, znalazł się Janów Podlaski. Kilka ulic tzw. osady Janów Podlaski, cały Janów Wieś oraz stadnina koni, która leży faktycznie w osadzie Wygoda, należą do strefy z ograniczeniami. Większość Janowa Podlaskiego, w której swą siedzibę mają władze gminne, znajduje się poza obszarem objętym stanem wyjątkowym.

Stan wyjątkowy w Polsce. Gmina podzielona na pół

Jadąc od strony Białej Podlaskiej do Janowa Podlaskiego na ok. 6 km przed tą miejscowością stoi patrol policyjny. Zatrzymuje niektóre samochody. Jeszcze kilka dni wcześniej, w sobotę do kontroli zatrzymywano wszystkie auta.

Policjanci pytają o cel podróży, informują, że droga znajduje się w strefie objętej stanem wyjątkowym, proszą o dowód osobisty, od czasu do czasu sprawdzają zawartość bagażnika. Po wyjaśnieniu, że jedzie się do Janowa Podlaskiego, dają znak, że można kontynuować podróż. Kilkaset metrów za patrolem ustawiona jest tablica informująca o tym, że wjeżdża się w obszar, na którym obowiązuje stan wyjątkowy.

W samym Janowie Podlaskim przyjezdny nie zorientuje się, gdzie zaczyna się strefa stanu wyjątkowego. Na ulicach nie ma żadnych tablic. Nawet przed osadą Wygoda, gdzie mieści się słynna stadnina koni arabskich, nie ma takiej informacji. W Janowie nie widać patroli policyjnych ani Straży Granicznej.

W centrum osady, przy fontannie z figurami pędzących arabów siedzi kilku mieszkańców w starszym wieku. Zapytani przez reportera PAP, czy wiedzą, gdzie przebiega granica strefy stanu wyjątkowego, nie potrafią dokładnie powiedzieć. Wiedzą jednak, że należy do niej kilka ulic Janowa, Janów Wieś i stadnina.

- Panie, jestem wędkarzem i nie mogę pójść nad Bug na ryby, a kolega, który mieszka kawałek dalej w Janowie Wsi może, oni w tej strefie więcej mogą niż my – mówi jeden z mężczyzn. Gdy reporter PAP pyta, czy starają się o przepustki, żeby odwiedzić znajomych mieszkających zaledwie kilka ulic od ich domów w Janowie Wsi, odpowiadają śmiechem.

Wójt Janowa Podlaskiego: nikt się z nami nie konsultował

Wójt gminy Janów Podlaski Leszek Chwedczuk zapewnia, że Janów nie jest objęty strefą. Zamek biskupi, w którym znajduje się elegancki hotel również nie. - Janów, jako siedziba władz, niemal cały jest poza strefą, może za wyjątkiem kilku ulic, które kiedyś były w Janowie Wieś, a teraz są w osadzie Janów - wyjaśnia. Dodaje, że w strefie stanu wyjątkowego jest również stadnina. - No, ale ona znajduje się w Wygodzie – dodaje.

Zapytany przez PAP, dlaczego granica stanu wyjątkowego przebiega w taki sposób, tłumaczy: - W rozporządzeniu (o wprowadzeniu stanu wyjątkowego – przyp. red.) podany jest wykaz miejscowości, które objęte są strefą stanu wyjątkowego, a następnie podane są numery obrębów ewidencyjnych. Podstawą wytyczenia granic strefy są numery obrębów ewidencyjnych.

- Wytyczono strefy, wykorzystując mapy geodezyjne. Janów Podlaski osada obejmuje praktycznie całą miejscowość Janów Podlaski, a Janów Podlaski Wieś, są to tereny wokół naszej miejscowości, tzw. obwarzanek. Janów Podlaski wcina się klinem w strefę wyznaczoną w odległości trzech kilometrów od granicy na Bugu. Dlatego wyszło tak śmiesznie – mówi. - Nikt nie konsultował tego z nami - podkreśla.

Dodaje, że "zgodnie z rozporządzeniem dojazd do obszaru nieobjętego stanem wyjątkowym, przez obszar objęty stanem wyjątkowym jest dozwolony, dlatego policja po kontroli na drodze puszcza osoby jadące do osady Janów Podlaski i do hotelu w pałacu biskupów".

Stan wyjątkowy w Polsce. Sejm nie uchylił rozporządzenia prezydenta

W czwartek prezydent Andrzej Duda wydał rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego. Rozporządzenie zostało już opublikowane w Dzienniku Ustaw i weszło w życie z dniem ogłoszenia. Pas obejmuje 183 miejscowości (115 w woj. podlaskim i 68 w woj. lubelskim). W poniedziałek Sejm nie uchylił rozporządzenia prezydenta, co oznacza, że stan wyjątkowy nadal obowiązuje.

O wprowadzenie stanu wyjątkowego na okres 30 dni wnioskował rząd w związku z sytuacją na granicy z Białorusią. Po białoruskiej stronie, w Usnarzu Górnym k. Krynek (woj. podlaskie) od trzech tygodni koczuje grupa imigrantów, która chce dostać się do Polski. Zdaniem rządu te i inne osoby są przywożone na granicę przez służby białoruskiego reżimu, a akcja ma charakter "wojny hybrydowej".

RadioZET.pl/PAP