Tak w 2001 roku Piotrowicz bronił księdza pedofila z Tylawy [WIDEO]

Błażej Makarewicz
04.10.2018 12:20
Tak w 2001 roku Piotrowicz bronił księdza pedofila z Tylawy [WIDEO]
fot. Facebook

Internet obiega nagranie z 2001 roku, na którym obecny poseł PiS, a wówczas prokurator okręgowy w Krośnie Stanisław Piotrowicz, tłumaczył, dlaczego postępowanie wobec księdza oskarżonego o molestowanie dziewczynek powinno zostać umorzone. Piotrowicz przekonywał, że „dzieci były szczęśliwe, zadowolone i nie było w tym żadnego podtekstu seksualnego”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W 2004 r. Sąd Rejonowy w Krośnie skazał 65-letniego ks. M. na dwa lata więzienia z zawieszeniem na pięć za molestowanie sześciu dziewczynek. Duchowny nie przyznał się do winy, ale też nie odwoływał się. Ks. M. wkładał ręce pod bluzki dziewczynek i dotykał ich piersi, wkładał ręce do majtek i dotykał krocza, całował, wkładał palec do pochwy – potwierdził sąd.

Zobacz także

Do sieci trafiło ostatnio nagranie z 2001 roku, na którym ówczesny prokurator okręgowy w Krośnie Stanisław Piotrowicz tłumaczy, dlaczego postępowanie wobec oskarżonego ks. M. powinno zostać umorzone. Film opublikowała posłanka Joanna Scheuring–Wielgus.

„Ksiądz w swoich zeznaniach potwierdził, że istotnie, brał dzieci na kolana, a czynił to podczas lekcji religii. [...] dzieci przytulał do siebie, głaskał, zdarzało się też i tak, że pocałował. Zdarzało się, że na kolanach siedziało kilkoro dzieci. Dzieci były szczęśliwe, zadowolone. Nie było w tym żadnego podtekstu seksualnego” – mówił wówczas Piotrowicz.

Kierowana przez niego Prokuratura Okręgowa w Krośnie umorzyła w 2001 r. toczące się postępowanie wobec księdza.

Piotrowicz: nie wydawałem postanowienia o umorzeniu postępowania

Dwa lata temu o sprawie napisał portal OKO.press. Portal przypomniał rzekomą wypowiedź Piotrowicza z konferencji prasowej z 7 listopada 2001 roku, na której poinformował o umorzeniu postępowania. Piotrowicz miał wówczas powiedzieć m.in., że „dzieci dawały ciumka księdzu”.

Zobacz także

W listopadzie 2015 roku Piotrowicz wydał w tej sprawie oświadczenie. „Nigdy jako prokurator nie prowadziłem postępowania przygotowawczego w sprawie księdza pomówionego o molestowanie seksualne dzieci, a w szczególności nie wykonywałem w takim postępowaniu żadnych czynności procesowych, w tym również nie wydawałem postanowienia o umorzeniu postępowania (dowód: akta postępowania przygotowawczego). Przypisywane mi w tym kontekście wypowiedzi są również nieprawdziwe, a dobór rzekomo wypowiadanych słów i ich kompilacja ma na celu ośmieszenie i zdyskredytowanie” – poinformował.

RadioZET.pl/BM