Zamknij

Ukrywała zwłoki matki w schowku za szafami. "Policjanci wyczuli nieprzyjemny zapach"

12.01.2022 12:41
policja
fot. CEZARY PECOLD/East News (zdj. ilustracyjne)

59-latka ukrywała zwłoki matki w domu, w specjalnym schowku, do którego można było dotrzeć po sforsowaniu kilku drzwi zastawionych szafami. Mieszkanka miejscowości Sterdyń (powiat sokołowski) tłumaczyła policjantom, którzy dokonali makabrycznego odkrycia, że nie pochowała matki ze względu na jej wierzenia.

Rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Sokołowie Podlaskim sierż. Aleksandra Borowska poinformowała w środę, że do makabrycznego odkrycia doszło kilka dni temu w miejscowości Sterdyń. - Policjanci udali się na miejsce, by w sprawdzić, czy przebywa tam 23-latek, którego poszukiwała Komenda Powiatowa Policji w Kołobrzegu w związku ze zgłoszonym zaginięciem młodego mężczyzny – przekazała rzeczniczka w rozmowie z PAP. 

Początkowo nikt nie otwierał im drzwi. W trakcie rozmowy z jednym z mieszkańców mundurowi dowiedzieli się, że w domu mieszkają dwie kobiety, jednak starszej z nich nikt nie widział co najmniej od roku.

Sterdyń. Ukrywała zwłoki matki. Policjanci dokonali makabrycznego odkrycia

Policjantów zainteresował fakt, że mimo mrozu jedno z okien było otwarte. - Po kilkudziesięciu minutach prób dostania się do środka, drzwi otworzyła im 59-letnia kobieta. W domu był też zaginiony 23-latek, który oświadczył, że przebywa tam dobrowolnie - przekazała policjantka.

Kobieta pytana przez funkcjonariuszy o matkę, powiedziała, że 86-latka się wyprowadziła. W trakcie przeszukania mieszkania zauważyli drzwi zabite deskami. - Wyczuli też nieprzyjemny zapach unoszący się w domu. Policjanci usunęli deski, następnie przeszli do pomieszczenia, w którym była szafa zastawiająca drzwi do kolejnego pokoju. Ku ich zdziwieniu w pomieszczeniu były kolejne drzwi, także zastawione szafą, a otwór był szczelnie zasłonięty kocem - relacjonowała rzeczniczka, cytowana na stronie sokołowskiej policji.

Po wejściu do trzeciego pokoju funkcjonariusze dokonali makabrycznego odkrycia - na łóżku leżały zwłoki ludzkie w daleko posuniętym stanie rozkładu. 59-latka potwierdziła, że to ciało matki. Stwierdziła, że nie pochowała jej z uwagi na jej wierzenia.

Na miejscu wykonane zostały oględziny pod nadzorem prokuratora. - Na razie nie wiadomo, w jaki sposób kobieta zmarła oraz czy do zgonu przyczyniły się osoby trzecie. Wyjaśni to zarządzona sekcja zwłok - powiedziała policjantka. Dodała, że będzie też ustalane, czy 59-latka pobierała emeryturę za swoją zmarłą matkę.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Ilona Pecka/Policja Mazowiecka

C