Chaos w Stowarzyszeniu Wiosna. Babiarz wszedł z ochroniarzami, zabiera telefony pracownikom

08.04.2019 14:27
Chaos w Stowarzyszeniu Wiosna. Babiarz wszedł z ochroniarzami, zabiera telefony pracownikom
fot. Beata Zawrzel/REPORTER/East News

Wszystko wskazuje na to, że odwołany ze stanowiska prezesa Stowarzyszenia Wiosna ksiądz Grzegorz Babiarz próbuje przejąć je siłą. W poniedziałek rano niespodziewanie wtargnął do siedziby pod eskortą ochroniarzy. Pracownikom odbierane są telefony służbowe i dostęp do komputerów – dowiedziało się Radio ZET.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O poniedziałkowym zamieszaniu w siedzibie Stowarzyszenia Wiosna informował reporter Radia ZET.

Ksiądz Babiarz – przyjaciel księdza Jacka Stryczka, który podał się do dymisji ze stanowiska prezesa po tym, jak portal Onet w ubiegłym roku opublikował tekst świadczący o mobbingu stosowanym wobec pracowników stowarzyszenia – wcześniej wysłał zatrudnionym w Wiośnie maile z groźbą zwolnienia dyscyplinarnego.

Zobacz także

Jak wynika z wiadomości, miałoby ono nastąpić w przypadku pracowników, którzy nie podporządkują się jego poleceniom.

Kiedy dziś rano wszedł do placówki, nakazał pracownikom porzucenie wykonywania swoich obowiązków – poinformował onet.pl. Na miejscu interweniuje również policja.

Jak także dowiedziało się Radio ZET, Babiarz upoważnił ludzi - z którymi wtargnął dzisiaj do siedziby Wiosny - do "przełamania, wyłamania i wymiany zabezpieczeń do pomieszczeń i systemów".

Według informacji naszego reportera prezes Joanna Sadzik otrzymała dyscyplinarne wypowiedzenie – ktoś, kto nie chciał się przedstawić, rzucił jej na stół papiery. Miała być także popychana. Ochroniarze wszystko nagrywali telefonami, pracownicy zostali zastraszeni, natychmiast odebrano im telefony komórkowe i zablokowany został im dostęp do komputerów. Ksiądz Grzegorz Babiarz pozostaje na miejscu, zamknięty w pokoju z prawnikami.

„Wpis do KRS ks. Grzegorza Babiarza jest formalnością”

W październiku 2018 roku prezesem Wiosny została wcześniejsza szefowa Szlachetnej Paczki, Joanna Sadzik, zastępując na tym stanowisku księdza Stryczka. Było to echo głośnej publikacji Onetu. Przypomnijmy, że sprawą zajmuje się obecnie prokuratura.

Zobacz także

4 lutego walne zgromadzenie Wiosny odwołało Joannę Sadzik i powołało na prezesa psychoterapeutę, wykładowcę akademickiego księdza Grzegorza Babiarza. Jak podkreślała Sadzik w rozmowach z dziennikarzami, nie znała powodu swojego odwołania. 11 lutego powołano walne zgromadzenie w składzie innymi niż poprzednio, które z powrotem mianowało ją prezesem.

O usunięcie Joanny Sadzik i jej zarządu ze stowarzyszenia Wiosna Babiarz wnioskował 25 lutego. Tego dnia pełnomocnik księdza skierował do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia pismo, w którym domagano się również wpisania do KRS księdza Grzegorza Babiarza jako szefa stowarzyszenia.

Zobacz także

Stowarzyszenie dowiedziało się o wykreśleniu z KRS Joanny Sadzik i jej zarządu we wtorek. Jednocześnie sąd nie wskazał na jej miejsce nowego prezesa. O taki wpis wnioskował adwokat księdza Babiarza. „Wpis do KRS ks. Grzegorza Babiarza jest formalnością, myślę, że pojawienie się nazwiska mojego klienta w KRS to kwestia dwóch tygodni” – mówił dziennikarzom Onetu adwokat duchownego, Paweł Kusak.

RadioZET/wirtualnemedia.pl/onet.pl