Strajk nauczycieli. Macierewicz o "próbie ataku na państwo polskie"

Redakcja
26.04.2019 09:12
Strajk nauczycieli 2019. Antoni Macierewicz skrytykował protest pedagogów
fot. Grzegorz Banaszak/REPORTER/East News

Zdaniem Antoniego Macierewicza, byłego ministra obrony, zawieszony strajk nauczycieli był "próbą ataku na państwo polskie". Wiceprezes PiS nie szczędził również ostrych słów pod adresem kierownictwa Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP).

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Strajk nauczycieli, który trwał od 8 kwietnia, został w czwartek zawieszony przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych. Związkowcy dali czas rządowi do września na osiągnięcie porozumienia. W przeciwnym razie wznowią protest.

Zobacz także

Macierewicz ostro o strajku nauczycieli

Do strajku w oświacie odniósł się Antoni Macierewicz - poseł PiS i były minister obrony. Na antenie Telewizji Trwam ostro skrytykował zarówno organizatorów strajku, jak i jego uczestników.

Próba ataku na państwo polskie, próba zasłaniania się uczniami, czynienia tarczy z uczniów, z młodzieży w walce z państwem, to coś zupełnie niebywałego, coś, czego nigdy w przeszłości nie było i mam głęboką nadzieję, że nigdy więcej się nie powtórzy 

Antoni Macierewicz o strajku nauczycieli

Mówiąc o ZNP podkreślił, że ta organizacja "był jedną z najważniejszych w naszych dziejach formacją zawodową nauczycieli". Macierewicz jednocześnie ostro skrytykował obecne kierownictwo Związku.

Ci nauczyciele, których jeszcze moje pokolenie pamięta, którzy potrafili przeciwstawić się komunizmowi, którzy potrafili przeciwstawić się demoralizacji moralnej, ale także atakowi na polskość, na formację niepodległościową, Kościół katolicki, na to wszystko, co jest dla Polski i dla polskości najważniejsze, ci sami nauczyciele, czy też kierownictwo, bo mówimy tylko i wyłącznie o kierownictwie ZNP, stali się jakby przedłużeniem czasów komunistycznych, przedłużeniem działań wymierzonych w polskość

Antoni Macierewicz o strajku nauczycieli

Zobacz także

Były minister obrony stanął w obronie związkowców oświatowej Solidarności, którego krajowe kierownictwo nie przyłączyło się do strajku nauczycieli (część działaczy Solidarności mała inne zdanie).

Wiceprezes PiS dodał, że "w całej tej sprawie zapewne jakąś winę także ponosimy my. Myślę o rządzie, o większości parlamentarnej"

Nie zdawaliśmy sobie sprawy z głębokości zmian, jakie się dokonały w ciągu ostatnich 30 lat w środowisku nauczycielskim. Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że zwłaszcza kierownictwo ZNP stało się narzędziem walki politycznej, i to bezwzględnej walki politycznej.

Antoni Macierewicz o strajku nauczycieli

Strajk nauczycieli

W czwartek prezes ZNP poinformował, że związek od soboty od godz. 6 zawiesza ogólnopolski strajk, ale go nie kończy. - Od dzisiaj wchodzimy w nowy etap, który (…) pokaże nowe oblicze naszego protestu. Jesteśmy bowiem w połowie drogi, ale jednoznacznie mogę oświadczyć, że dzisiaj, ani jutro, ani w kolejnych dniach nie podpiszemy porozumienia, które rząd zawarł z Solidarnością – oświadczył Broniarz.

- Panie premierze Mateuszu Morawiecki, dajemy panu czas do września. Czekamy na konkretne rozwiązania z pana strony - powiedział prezes ZNP.

Strajk nauczycieli, zorganizowany przez ZNP i Forum Związków Zawodowych, trwał od 8 kwietnia. Przystąpiła do niego część nauczycieli z oświatowej "Solidarności".

Sejm uchwalił w czwartek nowelizację prawa oświatowego dotyczącego klasyfikacji maturzystów i przeprowadzania matur. Ustawa pozwala, by - jeśli rada pedagogiczna nie dokona klasyfikacji ani promocji uczniów - zrobił to dyrektor lub nauczyciel wyznaczony przez organ prowadzący.

Z kolei w piątek, 26 kwietnia, na Stadionie PGE Narodowym ma się odbyć okrągły stół w sprawie oświaty. Premier zaprosił do udziału w obradach rodziców, ekspertów, pedagogów, wychowawców, nauczycieli, związkowców i opozycję. ZNP, FZZ i większość organizacji pracodawców zapowiedziało, że nie weźmie udziału w piątkowym spotkaniu.

Zobacz także

RadioZET.pl/Trwam/Gazeta.pl/PAP/PTD