Ksiądz obraził strajkujących nauczycieli. Ludzie wyszli z kościoła

Dominik Gołdyn
13.04.2019 15:49
Kościół św. Jadwigi w Złotoryi
fot. Google Maps

Strajk nauczycieli wywołuje ogromne emocje w polskim społeczeństwie. Głos w sprawie największego protestu w polskiej oświacie od 1993 roku zabrał o. Kryspin Zenon Bernat z kościoła św. Jadwigi w Złotoryi. Strajkujących nauczycieli nazwał ''swołoczą''. Ludzie wyszli z kościoła. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak informuje portal 24legnica.pl, o. Kryspin Zenon Bernat w kościele św. Jadwigi w Złotoryi odprawiał mszę świętą w intencji Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. W świątyni pojawiła się niewielka grupa pracowników szkoły, emeryci, renciści oraz dzieci. Słowa, które franciszkanin wypowiedział w trakcie kazania, oburzyły zebranych wiernych. 

Ojciec Kryspin zrugał z kościelnej mównicy strajkujących nauczycieli. Duchowny nazwał ich ''swołoczą'', którą trzeba wypędzić. 

Jedną nauczycielkę zapytałem, dlaczego nie była na mszy. Odpowiedziała. że nie ma się w co ubrać do kościoła. Pytam ją, ile ma par butów. Ona: pięćdziesiąt. A sukienek? Ona: Po 15 w każdym kolorze. To co mają powiedzieć matki, które mają troje, czworo, pięcioro dzieci?

FRAGMENT KAZANIA

Po tych słowach co najmniej siedmiu nauczycieli wyszło z nabożeństwa. O. Kryspin wołał za nimi do mikrofonu, że wystarczy w stół uderzyć, a nożyce się odezwą - relacjonuje portal 24legnica.pl. 

Zobacz także

Słowa o. Kryspina odbiły się szerokim echem wśród mieszkańców Złotoryi. Wikariusz parafialny u złotoryjskich franciszkanów opublikował w mediach społecznościowych przeprosiny. 

"Chciałbym po prostu dzisiaj ucałować stopy wszystkich tych, którzy poczuli się dotknięci słowami, które padły dziś w naszym kościele" – napisał ojciec Roch Jerzy Dudek. Sprawa została zgłoszona zwierzchnikom o. Kryspina.

RadioZET.pl/24legnica.pl