Strajk nauczycieli w całej Polsce. Broniarz ostrzega: Egzaminy są zagrożone

Dominik Gołdyn
08.04.2019 16:28
Strajk nauczycieli w całej Polsce. Broniarz ostrzega: Egzaminy są zagrożone
fot. PAP

Strajk nauczycieli rozpoczął się w poniedziałek o godzinie 8. - Jeżeli nauczyciele w dniu egzaminów podtrzymają decyzję o strajku, to siłą rzeczy są one zagrożone - powiedział szef ZNP Sławomir Broniarz, pytany o zagrożenia dla przebiegu egzaminów. Dodał, że decyzja o nieprzyjęciu propozycji rządu "została wyartykułowana przez 600 tys. protestujących nauczycieli".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Strajk nauczycieli w części szkół i przedszkoli organizowany przez ZNP i FZZ to największa akcja protestacyjna w polskiej oświacie od 1993 roku. Ostatnie rozmowy oświatowych związków zawodowych z rządem odbyły się w niedzielę wieczorem. Porozumienie z rządem zawarła tylko oświatowa "Solidarność"; ZNP i FZZ odrzuciły propozycje rządu.

Wiceminister edukacji Maciej Kopeć poinformował na konferencji prasowej, że z danych przekazanych przez kuratoria do godz. 12 wynika, iż do strajku przystąpiło 48,5 proc. szkół i placówek.

Komentując te szacunki w Polsat News Broniarz powiedział: "Cieszymy się, że wiceminister dostrzega prawie 50 proc. szkół. To jest już duży postęp, bo jeszcze nie tak dawno to było tylko 22 proc." Broniarz zwrócił uwagę, że do Państwowej Inspekcji Pracy wpłynęło ponad 13,8 tys. zawiadomień o sporach zbiorowych w szkołach.

Strajk nauczycieli. Co z egzaminami? 

Szef ZNP był także pytany, czy zagrożony jest przebieg egzaminów: 10, 11 i 12 kwietnia ma odbyć się egzamin gimnazjalny, 15, 16 i 17 kwietnia – egzamin ósmoklasisty, a 6 maja mają rozpocząć się matury.

Jeżeli nauczyciele w dniu egzaminów podtrzymają swoje decyzje o aktywnym udziale w strajku, to siłą rzeczy są one zagrożone. Przypomnę, że od 4 marca do 25 marca strona rządowa nie zrobiła nic, nie odbyło się jakiekolwiek, najmniejsze nawet spotkanie z przedstawicielami protestujących nauczycieli, które to spotkanie mogłoby ten konflikt, tę temperaturę obniżyć bądź też całkowicie wygasić

Prezes ZNP

Broniarz odniósł się także do konferencji wicepremier Beaty Szydło, która w poniedziałek powiedziała, że "przewodniczący ZNP Broniarz podjął decyzję o odrzuceniu kolejnej propozycji rządu, podjął decyzję o odrzuceniu podwyżek dla nauczycieli. Zrezygnował z tego i rozpoczął strajk. Bierze odpowiedzialność przede wszystkim za uczniów, za egzamin, który będzie się odbywał za kilka dni".

Rezygnacja z podwyżek została wyartykułowana przez 600 tys. protestujących nauczycieli, którzy tę wiedzę o skali podwyżek mają od 25 marca. Skala poparcia dla naszego protestu wyrażona właśnie w tej statystyce pokazuje, że nie ja to odrzuciłem, tylko protestujący nauczyciele. Także z ''Solidarności'', także z Forum (Związków Zawodowych), także z ZNP

Sławomir Broniarz

Zobacz także

W poniedziałek ZNP opublikował komunikat, w którym wskazał na różnice w sposobie, w jaki odsetek protestujących szkół wylicza związek i MEN.

Związek zbiera dane z publicznych samorządowych szkół, przedszkoli, placówek oświatowych i zespołów szkół. Zespół szkół, w skład którego może wchodzić kilka podmiotów, związek traktuje jako jedną placówkę. ZNP nie uwzględnia w statystyce szkół i przedszkoli niepublicznych, społecznych, a także placówek takich jak np. specjalny ośrodek wychowawczy, ośrodek rewalidacyjno-wychowawczy, młodzieżowy ośrodek socjoterapii, szkoły policealne, placówki doskonalenia nauczycieli.

- Natomiast z informacji, jakie otrzymaliśmy od dyrektorów szkół wynika, że kuratorzy oświaty na prośbę MEN, zbierali dane inaczej - zaznacza ZNP. Związek wskazuje, że z MEN jako oddzielne placówki liczy np. szkoły wchodzące w skład zespołu szkół.

RadioZET.pl/PAP