Policja zastrasza strajkujących nauczycieli? „Liczyliśmy na podziękowania, a nie krytykę”

11.04.2019 12:42
Policja zastrasza strajkujących nauczycieli? „Liczyliśmy na podziękowania, a nie krytykę”
fot. Marcin Bruniecki/REPORTER

Strajk nauczycieli jest kontrolowany przez policję? Szef ZNP twierdzi, że tak. Szefowa MEN stanowczo zaprzecza. Doniesienia o rzekomych interwencjach policji w szkołach skomentowała też Komenda Główna Policji. „Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd” – piszą policjanci.

„Policjanci nie kontrolują protestujących nauczycieli. Jak zawsze dbamy o porządek i bezpieczeństwo, również będąc zobowiązanym do reakcji na zgłoszenia obywateli i rodziców” – napisała w czwartek na Twitterze Komenda Główna Policji. Odniosła się tym samym do wypowiedzi prezesa ZNP Sławomira Broniarza o informacjach, że w województwie świętokrzyskim policja wchodzi do szkół i „wypytuje o strajkujących”.

Dla nas jest to ciąg dalszy tego rodzaju działań mających na celu zastraszenie nauczycieli, pracowników biorących udział w strajku.

Sławomir Broniarz

„Naszym obowiązkiem jest zadbać, aby w miarę możliwości nie zdarzały się takie sytuacje, jak w woj. świętokrzyskim, gdy mężczyzna wtargnął do szkoły, był agresywny, ubliżał strajkującym nauczycielom i zrywał plakaty. Liczyliśmy raczej na podziękowania za troskę, a nie krytykę” – odpowiada policja na Twitterze.

Zobacz także

Informacje o działaniach policji i tworzeniu list imiennych strajkujących nauczycieli zdementowała w czwartek podczas konferencji prasowej minister edukacji narodowej Anna Zalewska, która podkreśliła, że sytuacje opisywane przez Broniarza „absolutnie się nie zdarzają”, sam szef ZNP „nie poparł ich konkretnymi faktami”.

Chwilę później Broniarz odniósł się do tej wypowiedzi. „Polecenie sporządzenia listy nazwisk osób strajkujących zostało przesłane droga mailową” – powtórzył Broniarz i podkreślił, że nadawcą wiadomości jest ministerstwo. „Zaraz zrobimy screeny i pokażemy pani minister” – powiedział.

Zobacz także

RadioZET.pl