Zamknij

Będzie strajk ostrzegawczy pielęgniarek i położnych. Znamy datę

18.05.2021 18:40
Strajk Ostrzegawczy
fot. Protest w Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych/Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

7 czerwca pielęgniarki z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przeprowadzą strajk ostrzegawczy - zapowiada w Radiu ZET wiceszefowa związku Longina Kaczmarska. Związkowczynie nie mogą dojść do porozumienia z rządem na temat płac i warunków pracy. Poniedziałkowe rozmowy z resortem zdrowia zakończyły się fiaskiem. 

Informacja na temat planowanego strajku pojawiła się na stronie internetowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Zamieszczono tam komunikat w związku z nadzwyczajnym posiedzeniem zarządu krajowego OZZPiP, które odbyło się 17 maja "po fiasku rozmów z ministrem zdrowia". 

"W dniu 7.06.2021 przeprowadzony zostanie strajk ostrzegawczy w szpitalach na terenie całej Polski i akcje solidarnościowe wspierające działania pielęgniarek i położnych" - czytamy na stronie związku. Pod oświadczeniem podpisana jest - w imieniu zarządu - przewodnicząca związku Krystyna Ptok, która już przed kilkunastoma dniami w rozmowie z Radiem ZET zapowiadała, że może dojść do takiej formy protestu. 

Wiceszefowa OZZPiP: będziemy jeszcze próbować rozmawiać

Jak informuje reporter Radia ZET Jacek Czarnecki, protest dotyczyć będzie również przepisów o ustalaniu najniższego wynagrodzenia dla innych pracowników zatrudnionych w szpitalach i przychodniach. Ma w założeniu potrwać dwie godziny, chyba że - jak mówiła Longina Kaczmarska, wiceszefowa związku - być może do 7 czerwca rząd zmieni zdanie i np. zmieni zapisy w projekcie ustawy o najniższym wynagrodzeniu.

- Jeśli nie, to oczywiście będziemy dalej i szerzej prowadzić akcje - tłumaczyła w rozmowie z Czarneckim wiceprzewodnicząca OZZPiP. Pielęgniarki zwracają także uwagę na braki kadrowe - w tej chwili większość z nich to kobiety powyżej 50 roku życia. Za 10 lat - jeśli rząd czegoś nie zmieni - może zabraknąć rąk do pracy. 

Chciałybyśmy, żeby nas w końcu wysłuchano. Nie ma pielęgniarek, nie ma położnych i niech rząd już nie udaje, że tego nie widzi

Longina Kaczmarska z OZZPiP w rozmowie z Radiem ZET

Przypomnijmy, że w poniedziałek odbyło się spotkanie ministra zdrowia  Adama Niedzielskiego z pielęgniarkami i położnymi, które miało być "spotkaniem ostatniej szansy". Dotyczyło ono podwyżek wynagrodzeń, których domagają się związkowczynie.

Jak przekazała w poniedziałek w rozmowie z TVN24 członkini związku Iwona Borchulska - już po spotkaniu z MZ - minister Niedzielski "nic na stole nie położył", spotkanie "nic nie wniosło", a związkowczyniom kazano zwrócić się ze swoimi postulatami do Rady Dialogu Społecznego.

12 maja pielęgniarki i położne zorganizowały z okazji Międzynarodowego Dnia Pielęgniarek i Położnych protest w Warszawie. W czasie akcji domagały się godnej płacy i poprawy warunków pracy. Zwracały też uwagę na problemy takie, jak wzrastająca średnia wieku pielęgniarek. 

RadioZET.pl/JC/ozzpip.pl/TVN24/PAP