Strajk w LOT: odwołane rejsy, rozmowy prezesa z posłami PO, apel do premiera

Redakcja
23.10.2018 16:16
Strajk w LOT
fot. PAP

Opozycja wspiera strajkujących pracowników PLL LOT i apeluje do premiera, by spotkał się ze związkowcami. Rozmawia też z prezesem Milczarskim, który po dłuższym zamieszaniu w siedzibie spółki zgodził się spotkać z posłami PO i przedstawicielami załogi. Od początku strajku odwołano już 28 rejsów.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

We wtorek w kompleksie budynków LOT pojawili się z interwencją posłowie PO – była premier Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz – po tym, jak od rana protestujący nie mogli dostać się do siedziby firmy.

Posłowie zaapelowali do Mateusza Morawieckiego o rozmowy ze związkowcami. Zażądali też zmiany na stanowisku prezesa.

– Oczekujemy od pana premiera, aby z tymi ludźmi się spotkał i rozwiązał ich problemy – podkreślali we wtorek politycy partii.

Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska zapewniła, że premier Mateusz Morawiecki interesuje się sytuacją w PLL LOT. Dodała jednak, że najpierw tą kwestią zajmą się ministrowie i właśnie prezes spółki.

Zobacz także

Rafał Milczarski ostatecznie wyszedł do uczestników strajku, a odpierając zarzuty, że „trzyma ludzi na deszczu”, wyjaśnił, że wśród protestujących znajdują się osoby zwolnione z LOT i ich przepustki do budynków nie działają.

To 67 pracowników, którzy biorą udział w strajku i którzy nie przystąpili do swoich obowiązków. Zwolnienia otrzymali mailowo w poniedziałek.

Zobacz także

Ostatecznie Milczarski zgodził się na rozmowy z posłami PO i przedstawicielami załogi. Jak jednak dodał, nie zgadza się, by w rozmowach uczestniczyły osoby, które są w zarządzie związku.

Powtórzył też, że strajk jest nielegalny, a zwolniona szefowa Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego Monika Żelazik nie zostanie przywrócona do pracy. Jej przywrócenie jest jednym z postulatów strajkujących.

– Nie zostanie przywrócona do pracy, bo jej obecność w firmie stanowiłaby zagrożenie dla pasażerów. Naszą decyzją do firmy nie wróci, ewentualnie decyzją sądu – stwierdził Milczarski.

Spółka miała za to oferować powrót do pracy wszystkim zwolnionym, którzy zdecydują się zrezygnować ze strajku.

Odwołane loty

Polskie Linie Lotnicze LOT poinformowały, że z powodu protestu odwołały już w sumie 28 rejsów – tam i z powrotem. To m.in. loty do Toronto, Tokio czy Seulu. Pierwsze dwa rejsy odwołano w niedzielę. Kolejne 24 w poniedziałek. We wtorek wstrzymano loty do i z Krakowa.

Jak podał rzecznik LOT Adrian Kubicki, utrudnienia dotknęły około 1,5 tys. pasażerów.

Przypomniał, że w przypadku nielegalnego strajku, spółka ma prawo dochodzić, zarówno od organizatorów, jak i uczestników, pokrycia szkód, które te działania wywołały.

RadioZET.pl/PAP/JŚ