Trwa siódmy dzień strajku w LOT. Kolejne rejsy odwołane

Redakcja
24.10.2018 12:51
Trwa siódmy dzień strajku w LOT. Kolejne rejsy odwołane

Z powodu problemów z załogą, która uczestniczy w siódmym dniu nielegalnego strajku w PLL LOT, spółka w środę odwołała 12 rejsów z i do Warszawy – poinformował Konrad Majszyk z biura prasowego LOT. Dodał, że nie odbędzie się też kilka przylotów do stolicy z powodów odwołanych wtorkowych rejsów. Strajkujący są innego zdania. Protestują i domagają się przywrócenia do pracy zwolnionych osób oraz dymisji prezesa firmy.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Środa jest siódmym dniem strajku związków zawodowych w PLL LOT. Jego uczestnicy powstrzymują się od pracy, są to stewardesy i piloci.

Zdaniem spółki strajk jest nielegalny, a każdy odwołany rejs to dla LOT olbrzymie koszty.

Zobacz także

"Zostaliśmy zmuszeni odwołać rejsy"

– W środę z powodu problemu z załogami, które uczestniczą w nielegalnym strajku, zostaliśmy zmuszeni odwołać rejsy z Warszawy do Frankfurtu i Hamburga (Niemcy), Kopenhagi i Billund(Danii), Kijowa-Żuliany (Ukraina) oraz do Erywania (Armenia). Oznacza to, że nie odbędą się też z tych miast rejsy powrotne do Warszawy. To daje sześć kierunków, do których nie polecą dziś nasze samoloty, czyli 12 rejsów – powiedział Majszyk.

Zobacz także

– W środę nie przylecą samoloty do Warszawy z Zielonej Góry, Erywania, Mediolanu (Włoch), Kijowa i Frankfurtu – wyjaśnił.

Dodał, że w środę nie odbędzie się kilka rejsów z powodów technicznych. – Takim przykładem jest rejs do Los Angeles. Tutaj mamy problemy z silnikami Rolls-Royca dla dreamlinerów, z którymi zmaga się od dawna. Nie jest to wina LOT – powiedział.

Nie odpuszczą

Jak dowiedziało się Radio ZET, strajkujący nie odpuszczą, dopóki prezes LOT Rafał Milczarski nie zostanie zwolniony i dopóki do pracy nie zostaną przywróceni ci, którym wręczono dyscyplinarki.

Zobacz także

Władze spółki jednak twierdzą, że nie ma możliwości powrotu na etat, więc nie widać szans na porozumienie.

Zarząd LOT nie chce rozmawiać z kierownictwem związków zawodowych. Załogi, które nie włączyły się w protest, utknęły za granicą, bo ich loty odwołano.

Pracownicy zatrudnieni na kontraktach – którzy nie mogą strajkować – nieoficjalnie potwierdzili Radiu ZET, że popierają protestujących.

Protest pracowników LOT

Strajk zorganizował Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy, polega on na dobrowolnym, powszechnym powstrzymaniu się od pracy przez protestujących pracowników. Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy został wybrany spośród zarządów dwóch reprezentatywnych związków zawodowych: Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego (ZZPPiL) na czele z Moniką Żelazik oraz Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT, którego przewodniczącym jest Adam Rzeszot.

Zobacz także

Związkowcy domagają się przede wszystkim przywrócenia do pracy przewodniczącej ZZPPiL Moniki Żelazik, która została dyscyplinarnie zwolniona z pracy, a także przywrócenia do pracy 67 osób dyscyplinarnie zwolnionych oraz dymisji prezesa PLL LOT.

RadioZET/PAP/JZ