Zamknij

Ulewy i wichury przeszły przez Polskę. Rzeka zalała drogę wojewódzką

14.10.2020 09:20
Straż pożarna, interwencje po deszczach i wichurach
fot. MICHAL ADAMOWSKI/REPORTER

Ponad dwa tysiące razy wyjeżdżali strażacy do usuwania skutków deszczów i ulew w ciągu minionej doby. W związku z nieustającymi opadami ich pracy przybywa – tylko w nocy odnotowano 1114 interwencji, najwięcej w woj. kujawsko-pomorskim. Na Opolszczyźnie rzeka wylała na drogę wojewódzką, a na Pomorzu szalejące wichury odcinają gospodarstwa od prądu.

Deszcze, ulewy, a do tego silny wiatr wymusza na strażakach ciągłą aktywność. Interwencje z wieczora i nocy – jak przekazał rzecznik KG PSP Krzysztof Batorski - polegały głównie na usuwaniu wiatrołomów, udrożnieniu szlaków komunikacyjnych i pompowaniu wody.

Najwięcej pracy strażacy mieli w województwie śląskim (291 interwencji), małopolskim (228) i na Mazowszu (150). O poranku najwięcej zdarzeń odnotowano w woj. kujawsko-pomorskim (277) i wielkopolskim (263). 

Opolskie: Zamknięta droga wojewódzka – przez wylanie rzeki

Ciężka sytuacja jest też na Opolszczyźnie, gdzie – jak przekazała reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr - przez ulewy zamknięto drogę wojewódzką nr 417 w Racławicach Śląskich.

Zobacz także

Wylała tam rzeka Osobłoga. Strażacy zabezpieczają jezdnię, odpompowują wodę i układają worki z piaskiem. Stany wód w innych rzekach przekroczyły w kilku miejscach poziom alarmowy. W Prudniku władze gminy ogłosiły alarm powodziowy.

Stany alarmowe na rzekach są przekroczone w całym powiecie kłodzkim, ale też Bardzie, Lądku Zdroju czy Krosnowicach.

Pomorskie: Potężny sztorm na Bałtyku, 7 tys. gospodarstw bez prądu

Strażacy interweniowali na Pomorzu już prawie 230 razy. Bronili między innymi siedziby Straży Granicznej przed zalaniem. Na Bałtyku jest potężny sztorm, dlatego lepiej omijać dziś plaże. - Tym bardziej że wiatr wpycha wodę do rzek, co grozi cofką na Żuławach, w Łebie albo Ustce – relacjonuje reporter Radia ZET z Trójmiasta, Maciej Bąk.

Wichura przewraca też słupy energetyczne. Bez prądu jest na razie 7 tysięcy gospodarstw. Wichury uszkodziły kilka samochodów, doszło do podtopień budynków.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

RadioZET.pl/Grażyna Wiatr/Maciej Bąk/PAP