Wezwali do niego karetkę, po czym... zaatakował załogę. Sąd: Czyn chuligański

28.10.2019 15:07
KAretka
fot. East News

Pięć miesięcy spędzi w więzieniu Adam M., który zaatakował wezwaną do niego... załogę karetki pogotowia. Medycy przyjechali erką, by ratować nieprzytomnego mężczyznę leżącego na ulicy. Okazało się, że był „zaledwie” pijany. Po odzyskaniu przytomności M. zaatakował ratowników, grożąc pozbawieniem życia

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Do ataku na załogę karetki doszło pod koniec marca w Strzelcach Opolskich. Ratowników wezwano do leżącego na ulicy mężczyzny. Gdy przyjechali na miejsce okazało się, że odzyskał przytomność.

Zobacz także

Wyraźnie poirytowany interwencją Adam M. zaatakował ratownika i towarzyszącą mu pielęgniarkę. Groził im pozbawieniem życia. Medycy zdążyli schronić się w karetce. Agresywny mężczyzna zaczął tłuc pięściami po karoserii, uszkodził też drzwi pojazdu.

Sąd: Dopuścił się czynu chuligańskiego

Sprawa trafiła do sądu. Dziś sędziowie uznali winę M., który zaatakował ratowników na służbie. Mężczyzna dopuścił się czynu chuligańskiego, za który skazano go na pięć miesięcy więzienia.

Zobacz także

Do tego winny ma zapłacić ratownikowi (1 tys. zł) oraz pielęgniarce (500 zł), a także pokryć koszty naprawy karetki (2,2 tys. zł).
Wyrok jest nieprawomocny.

RadioZET.pl/PAP