Zamknij

Satelita polskich studentów poleci niedługo w kosmos. Po trzech miesiącach spłonie

Redakcja
16.01.2018 11:25

W 2019 r. ma być wystrzelony w kosmos satelita, którą konstruują studenci AGH i UJ w Krakowie. Będzie to –- jak mówią młodzi naukowcy -– pierwszy na świecie satelita wykorzystujący do sterowania swoim położeniem ferrofluid.

Satelita polskich studentów poleci niedługo w kosmos. Po trzech miesiącach spłonie
fot. Kraksat

-Studenci chcą zbadać, czy ferrofluid może pełnić funkcję ciekłego koła zamachowego w kosmosie. Ferrofluid to ciecz o właściwościach magnetycznych - magnes przyciąga ferrofliud. Płyn wynaleźli w latach 60. naukowcy z NASA i miał służyć do przyciągania paliwa w stanie nieważkości. Ferrofluid jest intensywnie badany na całym świecie, znajduje szerokie zastosowanie w nauce, ale i w sztuce, gdzie jest wykorzystywany np. jako tworzywo instalacji artystycznych.

Poszerzyć wiedzę o wszechświecie

Satelita KRAKsat konstruowany w pracowni AGH będzie miał w swoim wnętrzu ferrofluid. Posłuży on do stabilizacji orientacji satelity względem Ziemi.

„- Chcemy zobaczyć, jak ferrafluid zachowa się w kosmosie, chcemy sprawdzić realność pomysłu użycia ferrafluidu, czyli ciekłego magnesu, jako ciekłego koła zamachowego. Być może uda nam się w ten sposób poszerzyć wiedzę o wszechświecie i umożliwić skuteczniejsze badania kosmosu w przyszłości” -– powiedział PAP koordynator projektu Jan Życzkowski, student automatyki i robotyki AGH.

Żacy liczą też, że wynalazek obniży koszty i zwiększy niezawodność systemów stabilizacji (urządzenie, które pozwala obrócić się satelicie w dowolnym kierunku) wykorzystywanych w przestrzeni kosmicznej.

Życzkowski dodał, że KRAKsat będzie pierwszym na świecie satelitą, który do stabilizacji orientacji względem Ziemi użyje ferrofluidu. Będzie to także –- mówił –- pierwszy satelita kosmiczny skonstruowany w Krakowie i drugi w Polsce skonstruowany przez studentów. Na uwagę –zdaniem studenta zasługuje fakt, że satelitę budują wyłącznie Polacy, ponieważ polscy uczeni przeważnie konstruują satelity z naukowcami z innych krajów.

Zobacz także

Kilka godzin pracy dziennie

W projekt KRAKsat zaangażowanych jest ośmiu studentów: sześciu z AGH i dwóch z UJ. Pracują w laboratorium Akademii Górniczo-Hutniczej po kilka godzin dziennie, kilka razy w tygodniu.

Satelitę w kosmos wystrzeli amerykańska firma Interorbital za 8 tys. dol. „Mamy nadzieję, że dojdzie do tego w 2019 r.” -– powiedział koordynator projektu.

Obiekt zostanie wyrzucony w kosmos z Kalifornii na wysokość 310 km. Po wystrzeleniu dokona pomiaru temperatury, indukcyjności pola magnetycznego, natężenia światła i wiele innych. W tym czasie musi sprostać ekstremalnym warunkom panującym w jonosferze, takim jak duża amplituda temperatur (od -170C do 110C), niskie ciśnienie, mikrograwitacja, zjonizowane gazy. Po trzech miesiącach ciągłych pomiarów i eksperymentów satelita wytraci prędkość i spali się w atmosferze.

Przy braku grawitacji w przestrzeni kosmicznej studenci wprowadzą ferrofluid w polu magnetycznym (w satelicie) w ruch wirowy. Jeśli eksperyment się powiedzie, ciecz w zbiorniku zmieni prędkość i spowoduje zmianę prędkości obrotowej satelity w przeciwnymkierunku.

Satelitę KRAKsat będą charakteryzować niewielkie rozmiary. Wyglądem przypominać będzie walec o średnicy 10 cm x13 cm wysokości. Jego waga to tylko 750 g.

Do realizacji projektu studenci potrzebują 50 tys. zł. 30 tys. uzyskali od uczelni, fundacji AGH i sponsorów. Potrzebują jeszcze 20 tys. zł. Aby je zebrać w tym tygodniu, uruchamiają zbiórkę na platformie crowdfundingowej „Polak potrafi”.

RadioZET.pl/pap/maal