Zamknij

32-latka w ciąży zmarła w szpitalu. Nie będzie sekcji zwłok, bo ciało skremowano

22.06.2021 13:11
Świdnica
fot. Szpital "Latawiec" w Świdnicy/Google Street View

Prokuratura w Świdnicy (woj. dolnośląskie) bada sprawę śmierci ciężarnej 32-latki, która zmarła w jednym z tamtejszych szpitali. Media zaalarmowała anonimowa osoba, która twierdziła, że kobieta przez kilka godzin czekała na SOR na pomoc medyczną. Szpital zaprzeczył tym doniesieniom, ale śledczy chcieli przeprowadzenia sekcji zwłok. Do tego jednak nie dojdzie, gdyż ciało pacjentki zostało już skremowane. 

O sprawie, która wydarzyła się na terenie Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej - zwanego "Latawcem" - w Świdnicy (woj. dolnośląskie), jako pierwsi poinformowali dziennikarze "Faktu", których zaalarmował anonimowy czytelnik. 

Świdnica. 32-latka w ciąży zmarła w szpitalu. Jej ciało skremowano

Wedle jego relacji 32-letnia Anna - będąca w 20. tygodniu ciąży - miała umrzeć w szpitalu w nocy z 13 na 14 czerwca. Kobieta miała wcześniej przez kilka godzin z bólem czekać na pomoc medyczną na SOR. Do tych doniesień ustosunkował się już przedstawiciel placówki Łukasz Czajkowski, zaprzeczając jakoby pacjentka miała przez kilka godzin nie otrzymać pomocy ze strony lekarzy. 

"Mając na uwadze powyższe pragniemy podkreślić, że pacjentka nie oczekiwała na udzielenie pomocy w SOR, ani w żadnym innym miejscu, a niezwłocznie po zgłoszeniu się pacjentki do szpitala przystąpiono do udzielania jej świadczeń, w zgodzie z obowiązującymi procedurami" - czytamy w oświadczeniu przesłanym redakcji.

Sprawą zainteresowała się również Prokuratura Rejonowa w Świdnicy, która o śmierci ciężarnej dowiedziała się dzięki publikacji "Faktu", a nie ze strony szpitala bądź rodziny zmarłej. Zdecydowano się wszcząć śledztwo w kierunku możliwości popełnienia błędu medycznego. Zebrano stosowaną dokumentację, przesłuchano świadków (m.in. krewnych 32-latki). Jak przekazał w rozmowie z "Faktem" prok. Marek Rusin, sekcja zwłok kobiety jest już jednak niemożliwa do wykonania. 

Policjanci na zlecenie prokuratury udali się do miejsca zamieszkania i jeden z członków rodziny zadzwonił do zakładu pogrzebowego. Wówczas okazało się, że jest już po kremacji 

prok. Marek Rusin, Prokuratura Rejonowa w Świdnicy

Co w takim razie mogą teraz zrobić śledczy? Jak zapewnił prokuratur, nieprzeprowadzenie sekcji zwłok osoby zmarłej nie uniemożliwia wyjaśnienia przyczyn bądź okoliczności jej śmierci. 

- Oprzemy się na zabezpieczonej dokumentacji medycznej i przesłuchaniach świadków, w tym lekarzy i pacjentów, którzy byli w tym czasie w szpitalu. Wtedy taki protokół trafi do zakładu medycyny sądowej. Tam będzie można stwierdzić, czy na podstawie tych informacji uda się ustalić, czy doszło do błędu lekarskiego - dodał Rusin. 

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/fakt.pl