Mężczyzna zgłosił się na SOR i po chwili wyszedł. Jego zwłoki znaleziono za szpitalem

Redakcja
06.05.2019 11:24
Mężczyzna zgłosił się na SOR i po chwili wyszedł. Jego zwłoki znaleziono za szpitalem
fot. FOT. LUKASZ KACZANOWSKI/POLSKA PRESS/Polska Press/East News

O sprawie informował portal swidnica24.pl. 5 maja na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym świdnickiego szpitala, około godziny 7.00 rano pojawił się mężczyzna, który skarżył się na ból żeber.  Według jego relacji otrzymał cios konarem drzewa w klatkę piersiową.

Zobacz także

W szpitalu 33-latek został zbadany pod kątem uszkodzenia płuc i żeber. Zlecone zostały kolejne badania, ale nie poczekał na nie. Około godziny 13.30 opuścił placówkę. Jak mówił w rozmowie z portalem swidnica24.pl prokurator rejonowy Marek Rusin, nic nie wskazuje na to, by mężczyzna był wówczas nieświadomy, wychodząc z oddziału ratunkowego.

Zobacz także

Pół godziny później zwłoki 33-latka zostały znalezione za szpitalem, w niewielkim zagajniku – podaje swidnica24.pl.

Przyczyna śmierci na razie nieznana

– Mieszkaniec Świdnicy zgłosił się na Szpitalny Oddział Ratunkowy szpitala w Świdnicy 5 maja o godzinie 7.00, uskarżając się na ból żeber. Miał poinformować personel, że został uderzony konarem drzewa – oświadczył dziennikarzom swidnica24.pl. Jak także podkreślił, prokuratura zabezpieczyła już dokumentację i monitoring ze szpitalnych kamer. W sprawie zostało wszczęte śledztwo.

Zobacz także

Według informacji Prokuratury Rejonowej w Świdnicy do zgonu mężczyzny nie przyczyniły się osoby z zewnątrz. Ustalane są w tej chwili okoliczności i przyczyna jego śmierci. Ciało zostało zabezpieczone do wykonania sekcji zwłok, jednak termin badania nie został jeszcze wyznaczony.

RadioZET/swidnica24.pl