Znany zespół disco polo miał wypadek! Wjechał w nich pijany kierowca

Mikołaj Pietraszewski
01.01.2018 17:35
Wypadek
fot. KP PSP Starachowice

Do wypadku z udziałem członków reprezentującego nurt disco polo zespołu Playboys doszło na jednej z ulic w Starachowicach. W samochód muzyków, którzy wracali z sylwestrowego koncertu, uderzyło BMW. Jak się okazało, jego kierowca był pod wpływem alkoholu.

Do zdarzenia doszło w nocy, po tym jak grupa - znana m.in. z przeboju "Lejde" -  wracała z imprezy na Placu Na Szlakowisku w Starachowicach. W BMW, w którym podróżowali, wjechało inne BMW, którym kierował 24-latek. Okazało się, że był on pijany - miał we krwi 2,5 promila alkoholu i nie posiadał prawa jazdy.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że nie dostosował prędkości do warunków ruchu, zjechał na przeciwległy pas i zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym autem, którym kierował 36-letni mężczyzna – mówi w rozmowie z kielecką "Gazetą Wyborczą" Monika Kalinowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach.

"GW" cytuje też portal disco-polo.info, z którego informacji wynika, że okoliczności zajścia mogły być inne. Wedle tych ustaleń, muzycy wracali dwoma samochodami, a kierowane przez pijanego 24-latka BMW uderzyło w auto, w którym jechał perkusista grupy wraz z partnerką. To właśnie oni mieli najbardziej ucierpieć i trafić do szpitala.

Portal podaje też, że w samochodzie sprawcy znaleziono kilka butelek po napojach alkoholowych.

RadioZET.pl/kielce.wyborcza.pl/MP