Nastolatek skatowany na parkingu w biały dzień? Wstrząsające relacje internautów

Redakcja
19.11.2018 13:39
Nastolatek skatowany na parkingu w biały dzień? Wstrząsające relacje internautów
fot. Shutterstock

Policja bada sprawę rzekomego pobicia nastolatka, do którego miało dojść na parkingu przed Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Staszowie. Jeden z internautów napisał, że „dwóch mężczyzn pobiło, a raczej skatowało 16-letniego chłopaka”. Policja potwierdza, że chłopak trafił do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

O zdarzeniu napisano na profilu facebookowym Spotted Staszów II. Do pobicia nastolatka miało dojść 12 listopada ok. godz. 14 na parkingu przed Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Staszowie, niedaleko Szkoły Podstawowej nr 3.

Jeden z internautów relacjonuje całe zdarzenie. „Dwóch mężczyzn pobiło, a raczej skatowało 16-letniego chłopaka [...] obecnie przebywa w szpitalu z poważnymi obrażeniami złamania szczęki – wymagana skomplikowana operacja” – napisał. Napastnicy mieli bić go metalowymi rurkami.

Zobacz także

Inny z komentujących relacjonuje jednak z goła inny przebieg zdarzenia. Według niego żadnego pobicia miało nie być, a chłopak „został zabrany przez policję bez jakichkolwiek obrażeń w związku ze zdewastowaniem działki i włamaniem do zakładu energetyki cieplnej w Staszowie".

Pojawiły się także komentarze sugerujące, że na parkingu w Staszowie doszło do samosądu. „To skandal, że dwie dorosłe osoby uzurpują sobie prawo do tego, aby wymierzać samodzielnie sprawiedliwość na 16-letnim dziecku” – napisała w mailu do „Wyborczej” jedna z czytelniczek.

– Pierwsze zgłoszenie odebraliśmy w poniedziałek po południu. Zgłaszający twierdził, że zatrzymał włamywacza, który miał wejść na teren posesji, gdzie była wymiennikownia ciepła. Gdy patrol dojechał na miejsce, okazało się, że to 16-latek, który twierdził, że stała mu się krzywda – relacjonuje Mariusz Domagała, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Staszowie.

Zobacz także

Jak dodaje, policjanci odwieźli chłopaka do staszowskiego szpitala i powiadomili jego rodziców. Potem nastolatek trafił do szpitala w Kielcach. Wiadomo, że przeszedł poważną kilkugodzinną operację.

RadioZET.pl/wyborcza.pl/BM