Groził śmiercią Andrzejowi Dudzie, nie miał zezwolenia na broń. Usłyszał już zarzuty

Redakcja
22.02.2019 16:30
Policja
fot. Shutterstock

Zarzuty znieważenia prezydenta RP i grożenia mu śmiercią oraz nielegalnego posiadanie broni usłyszał w piątek 46-letni mieszkaniec Rytwian – poinformował PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz.

Wcześniej policja podawała, że mężczyzna kierował groźby przez telefon. W środę wieczorem miał zadzwonić pod numer alarmowy 112 i zapowiedzieć, że "znajdzie i zabije" prezydenta RP Andrzeja Dudę. Według prokuratury mężczyzna znieważał też prezydenta, używając wulgaryzmów.

W czwartek rano policjanci, którzy wcześniej wytypowali domniemanego sprawcę, zatrzymali mieszkańca Rytwian 46-letniego Leszka J. W jego mieszkaniu znaleźli pistolet gazowy (kal. 9 mm). Policja podawała, że mężczyzna, chcąc zatuszować swe działania, zniszczył kartę i telefon, z którego wykonywał połączenia. Mundurowi ustali też, że wcześniej kilkukrotnie próbował dodzwonić się do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Podejrzewany w chwili zatrzymania był nietrzeźwy.

Zobacz także

Trafił do policyjnego aresztu.W piątek funkcjonariusze doprowadzili Leszka J. do Prokuratury Rejonowej w Staszowie, gdzie usłyszał zarzuty. - Pierwszy – dotyczący znieważania funkcjonariusza publicznego w osobie prezydenta RP i kierowania wobec niego gróźb pozbawienia życia oraz drugi – dotyczący nielegalnego posiadania broni palnej – opisywał cytowany w komunikacie Prokopowicz.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

Podejrzany przyznał się do popełnienia obu zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Prokuratura – dla dobra śledztwa – nie ujawnia ich treści. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny dozoru policji, poręczenia majątkowego i zakazu opuszczania kraju. Podejrzanemu grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.

RadioZET.pl/PAP/MP