Zamknij

Zwłoki przy turbinie elektrowni. Tragiczny finał poszukiwań

04.07.2020 09:53
Zdjęcie ilustracyjne/Policja
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Zwłoki mężczyzny przy wlocie do turbin elektrowni wodnej w Świniarsku odkrył jeden z pracowników firmy. Okazało się, że to poszukiwany od kilku dni 32-latek. Tragiczną wiadomość przekazali w mediach społecznościowych strażacy, oddając hołd zmarłemu koledze.

Zwłoki mężczyzny przy wlocie do turbin elektrowni wodnej w Świniarsku (województwo małopolskie) zauważył zatrudniony w niej operator. Mężczyzna dostrzegł na ekranie monitoringu ciało, które unosiło się na Dunajcu i przylegało do krat, zabezpieczających wlot do turbin.

Tragedia miała miejsce w piątek. Pracownik elektrowni od razu zawiadomił odpowiednie służby – czytamy w "Gazecie Krakowskiej".

Zobacz także

Na miejscu pojawiły się zastępy strażaków. Obecni byli również funkcjonariusze policji, lekarz oraz prokurator.

Zwłoki przy wlocie do turbin elektrowni wodnej

Zwłoki wydobyli z rzeki strażacy. Jak się okazało, mężczyzna z wyglądu bardzo przypominał zaginionego kilka dni temu 32-latka z gminy Łącko.

Zobacz także

Akcja poszukiwawcza mężczyzny prowadzona była na szeroką skalę. W niedzielę 28 czerwca na plaży nad Dunajcem w Łącku znaleziono należące do niego rzeczy: plecak, dokumenty oraz telefon. Rodzina zaginionego informowała wówczas, że 32-latek miał wybrać się na ryby.

Zobacz także

Finał sprawy niestety jest dramatyczny. Strażacy z OSP Czerniec potwierdzili, że ciało wyciągnięte z Dunajcu należy do ich kolegi. Funkcjonariusze przekazali tę tragiczną informację w mediach społecznościowych.

RadioZET/Facebook-OSP Czerniec/Gazeta Krakowska