''Koniec zabawy w udawanie''. Latkowski zapowiada powstanie filmu o sprawie Durczoka

Dominik Gołdyn
05.06.2017 13:50
''Koniec zabawy w udawanie''. Latkowski zapowiada powstanie filmu o sprawie Durczoka
fot. East News

Nieco zapomniana sprawa afery z Kamilem Durczokiem może znów ujrzeć światło dzienne. Sylwester Latkowski zapowiedział, że planuje nakręcenie filmu o skandalu, którego główną twarzą stał się były szef ''Faktów'' TVN. 

W marcu 2015 roku zakończyła się przygoda Kamila Durczoka ze stacją TVN. Znany polski dziennikarz w atmosferze skandalu wycofał się z życia publicznego i wrócił na rodzinny Śląsk. Wszystko rozpoczęło się od publikacji tygodnika ''Wprost'', gdzie zarzucono szefowi ''Faktów'' mobbing pracowników oraz przebywanie w mieszkaniu znajomej, w którym znaleziono treści pornograficzne i biały proszek.

Rok później zapadł pierwszy wyrok w procesie między Durczokiem a ówczesnymi redaktorami ''Wprost'' i wydawcą pisma. Sąd nakazał wypłatę 500 tysięcy odszkodowania i przeproszenie dziennikarza.

Zobacz także

Mimo że od sprawy mijają dwa lata, to nie koniec medialnej bitwy Sylwestra Latkowskiego. Były szef tygodnika ''Wprost'' i współautor tekstu ''Kamil Durczok. Fakty po Faktach" zapowiedział, że planuje nakręcenie filmu dokumentalnego, którego głównym bohaterem będzie Kamil Durczok. 

- Po obejrzeniu filmu o Mamedzie zagadnął mnie Michał Pol: „Sylwester, tylu twoich dziennikarzy oberwało za sprawę Durczoka, dlaczego o tym czegoś nie nakręcisz? Tylko druga strona cały czas przedstawia swoją wersję”. Być może za kilka tygodni odbędą się pierwsze zdjęcia pełnometrażowego filmu dokumentalnego o sprawie Durczoka. Koniec zabawy w udawanie, że wyrokami sądowymi zamkniemy sobie tę historię. Koniec pokazywania, że nic się nie wydarzyło, że wszystko wyjaśniono. Nie byłoby sprawy, gdyby Kamil Durczok powiedział „przepraszam” ofiarom. Nie byłoby sprawy, gdyby wymiar sprawiedliwości i organy ścigania zadziałały w stosunku do niego w sprawie mieszkaniowej tak, jak w stosunku do każdego iksińskiego. Czas na to, żeby pewne nagrania ujrzały światło dzienne. Być może wtedy sprawdzimy granicę wolności słowa w Polsce. Zobaczymy, jak działają sądy, czy ktoś będzie chciał nas zatrzymać. Chyba powinienem zrobić ten film - powiedział Latkowski w wywiadzie udzielonym portali Weszło. 

RadioZET.pl/DG